„Śledztwo to powinno być zatem nadzorowane przez zastępcę prokuratora generalnego ds. przestępczości zorganizowanej i korupcji Beatę Marczak” – zaznaczył prezes Święczkowski w piśmie, które zostało w poniedziałek zamieszczone na stronie TK. Jak ponadto napisał Święczkowski, „do kręgu osób podejrzewanych w zawiadomieniu prezesa TK zalicza się przedstawicieli najwyższych władz publicznych, z kolei wskazane tam przestępstwa, to przestępstwa przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej i przeciwko porządkowi publicznemu”.
Święczkowski przypomniał także, że to kolejny jego wniosek zmierzający do tego, aby sprawa została przekazana do referatu prokuratora z departamentu do spraw przestępczości zorganizowanej i korupcji PK, jako właściwego w takich sprawach ze względu na ich charakter i wagę.
Sprawa zawiadomienia ws. podejrzenia zamachu stanu sięga lutego bieżącego roku. Wtedy też prezes Trybunału Konstytucyjnego informował o skierowaniu go do zastępcy prokuratora generalnego Michała Ostrowskiego. Początkowo to właśnie prok. Ostrowski wszczął śledztwo w tej sprawie. Jak informował, w ramach postępowania przesłuchał kilka osób, w tym szefową KRS Dagmarę Pawełczyk-Woicką i I prezes SN Małgorzatę Manowską.
Sprawa trafiła do Prokuratury Okręgowej w Warszawie, gdzie zajęła się nią zastępca prokuratora okręgowego Małgorzata Szeroczyńska. W drugiej połowie marca w tej prokuraturze odbyło się przesłuchanie uzupełniające prezesa TK w charakterze zawiadamiającego.Zawiadomienie Święczkowskiego dotyczy podejrzenia popełnienia przestępstwa zamachu stanu m.in. przez: premiera, marszałków Sejmu i Senatu, ministrów czy szefa Rządowego Centrum Legislacyjnego. Według prezesa TK przestępstwo polegało na tym, że od 13 grudnia 2023 r. osoby te działają „w zorganizowanej grupie przestępczej”, mając na celu „zmianę konstytucyjnego ustroju RP oraz działając w celu osiągnięcia lub zaprzestania działalności TK oraz innych organów konstytucyjnych, w tym Krajowej Rady Sądownictwa i Sądu Najwyższego”.

