Rozliczenia podatkowe to również okazja do przekazania 1,5 proc. podatku na wybraną organizację pożytku publicznego.
– Każdy podatnik już od kilku lat ma prawo do samodzielnej decyzji odnośnie do przekazania „cząsteczki” płaconego w danym roku podatku na działalność statutową wybranej przez niego organizacji pożytku publicznego. Obecnie jest to 1,5 proc. tego podatku. Taką organizację możemy wskazać w formularzu PIT zawierającym nasze rozliczenie podatkowe za zakończony rok. Ustawodawca daje nam prawo zdecydowania co do 1,5 proc. naszego podatku. Pozostała część podatku wpłacanego przez nas w minionym roku współtworzy budżet państwa. O jej rozdysponowaniu decydują rząd, przygotowując budżet, i parlament, zatwierdzając ów budżet.
Jakie są praktyczne sposoby przekazania 1,5 proc. podatku? Czy procedura jest skomplikowana?
– Procedura jest bardzo prosta. Wystarczy znać nazwę organizacji, której działalność chcemy wesprzeć naszą wpłatą, oraz jej numer KRS. Musi to być organizacja pożytku publicznego. Jest nią np. Fundacja Nasza Przyszłość oznaczona numerem 0000091141. Te informacje wpisujemy w formularzu PIT. Jeśli jednak ktoś potrzebuje pomocy w wypełnieniu swego formularza, to może z niej skorzystać. O wiarygodnych osobach i miejscach udzielania takiej pomocy informują koła i biura Radia Maryja, podając stosowne informacje na antenie rozgłośni. Trzeba korzystać z pomocy wiarygodnych osób. Bywa, że ktoś pomagający wykorzysta nasz formularz do wskazania innej organizacji, niż ta wybrana przez nas.
Zaproszenie do przekazana 1,5 proc. jest kierowane także do osób, które mają niskie dochody.
– Jest takie znane powiedzenie: „ziarnko do ziarnka, a zbierze się miarka”. Według tej zasady działa również mechanizm wsparcia organizacji pożytku publicznego. Nawet niewielkie, kilkuzłotowe wpłaty, jeśli będzie ich odpowiednio dużo, doprowadzą do efektu odczuwalnego przez wspomaganą organizację. Wspomniana już wcześniej Fundacja Nasza Przyszłość działa od 1995 roku. Po uzyskaniu statusu organizacji pożytku publicznego realizuje swoje cele statutowe wspierana wpłatami wcześniej z 1 proc., a ostatnio z 1,5 proc. podatku PIT. Jak widać, cele te realizuje skutecznie, chociaż pojedyncze wpłaty z tego tytułu nie są wysokie. Wiemy, że w podobnym trybie od 33 lat wspieramy działalność Radia Maryja, wpłacając nawet niewielkie kwoty. Czyniąc to systematycznie i w dużej grupie ofiarodawców, umożliwiamy realizację posługi tego katolickiego głosu, który codziennie dociera do naszych domów. Nie obawiajmy się, że owe 1,5 proc. z naszego rocznego podatku nie jest znaczącą kwotą. Jeśli będzie nas dużo, to w efekcie organizacja otrzyma kwotę istotnie wpływającą na jej budżet. Razem możemy uczynić wiele dobrego!
Fundacja Nasza Przyszłość od lat działa na rzecz edukacji i rozwoju młodzieży. Na czym polega jej misja i jakie są jej priorytetowe cele?
– Na to pytanie odpowiem jako osoba spoza władz Fundacji, ale z uwagą obserwująca efekty jej statutowej działalności. Są one różnorodne i bardzo potrzebne. Wyraźnie określa je statut Fundacji. Spośród wielu obszarów zaangażowania wymienię te, które szczególnie mnie interesują i – w mojej ocenie – są bardzo istotne dla naszej wspólnoty narodowej, jej formacji patriotycznej i religijnej. Fundacja Nasza Przyszłość prowadzi m.in. działalność na rzecz nauki, szkolnictwa wyższego, edukacji, oświaty i wychowania, promuje polską kulturę i wspiera to, co wiąże się z dziedzictwem narodowym.
Jakie konkretne inicjatywy udało się już zrealizować dzięki wsparciu darczyńców, także z 1,5 proc.?
– Z wielu efektów działalności Fundacji wymienię te, które wiążą się z szeroko pojętą edukacją młodych. Realizując zapisy statutowe, Fundacja prowadzi szkoły (gimnazjum i liceum w Szczecinku), których wyniki kształcenia mierzone obiektywnymi parametrami plasują je w czołówce szkół. Podobnie w zapisie statutowym jako beneficjent wsparcia tej Fundacji występuje Akademia Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu. Ocena kształcenia w tej uczelni podawana jako wynik audytu przeprowadzanego przez Polską Komisję Akredytacyjną plasuje ją w odniesieniu do prowadzonych tu kierunków kształcenia na wysokich i bardzo wysokich pozycjach. A cóż powiedzieć o książkach, których wydanie wspiera Fundacja. Obserwowałem bezpośrednio wsparcie Fundacji w odniesieniu do wydania i upowszechnienia książki pt.: „Prawda o ’imperium Ojca Rydzyka’”, której jestem autorem. To dzięki temu wsparciu książka dotarła do wielu chętnych i jest dostępna za darmo jako pdf do pobrania ze strony internetowej Fundacji. Dzięki niej powstały również takie filmy, jak: „Zerwany kłos” oraz „Nędzarz i Madame”. Dowodzi to niezbicie, że wpłaty przekazane na rzecz Fundacji są bardzo dobrze wykorzystane dla dobra wspólnego.
Wychowanie młodego pokolenia często postrzegane jest jako klucz do naprawy rzeczywistości społecznej. To niezwykle ważna droga?
– Tak właśnie rozumiano cele Fundacji, zakładając ją w 1995 roku. Już jej nazwa świadczy o tym dobitnie. Naszą przyszłością jest zawsze każde młode pokolenie. Chcemy, aby kształtując przyszłość, było ono dobrze osadzone w przeszłości, w naszym dziedzictwie narodowym. Szczególnie jest to ważne w czasach, kiedy obecnie rządzący Polską realizują niszczycielską rewolucję w edukacji. Usuwają np. z podstaw programowych takich przedmiotów, jak historia i język polski, wszystko, z czego wyrastamy jako Naród, oraz zmierzają wyraźnie do wyeliminowania edukacji religijnej.
Zmiany w kulturze i edukacji postępują bardzo dynamicznie. Czy istnieją skuteczne sposoby na odwrócenie niekorzystnych trendów?
– Potrzebne jest do tego obudzenie uśpionych umysłów i sumień wielu Polaków. Widoczne jest to chociażby przez spojrzenie na rezultaty odpowiedzi udzielanej przez Polaków na pytanie: „Jakiej chcesz Polski?”. Takie pytanie zadawane jest podczas wyborów parlamentarnych, samorządowych i wkrótce prezydenckich. Na takie pytanie, rozłożone na kilka pomocniczych, odpowiadamy również wtedy, gdy pojawia się referendum. Odpowiedzi mogą stać się wiążące dla kierujących państwem. O kompletnym uśpieniu obywateli uczestniczących w wyborach świadczy rezultat ostatniego referendum z 2023 roku, kiedy to wielu przybywających do lokalu wyborczego nie chciało pobrać karty z pytaniami referendalnymi. Mieli możliwość odpowiedzenia „tak” albo „nie” na każde z czterech pytań. Woleli doprowadzić do zbyt małej frekwencji i tym samym zrezygnować z zobowiązania rządzących do postępowania oczekiwanego przez wyborców. To wyraźny dowód na potrzebę, wręcz konieczność edukacji obywatelskiej moich rodaków. Szczęśliwie Fundacja Nasza Przyszłość to zadanie realizuje. Dlatego trzeba wspierać jej działalność.
Fundacja Nasza Przyszłość ma już długą historię, a wielu jej beneficjentów to dziś dorośli ludzie. Czy to osoby, które biorą odpowiedzialność za sprawy społeczne?
– Myślę, że najwięcej informacji z tego zakresu można uzyskać, obserwując absolwentów szkół i uczelni wspieranych przez Fundację. Widać wyraźnie, że ci absolwenci nie tylko łatwo znajdują zatrudnienie, bo ich poziom wiedzy jest wysoki i przydatny w praktycznych zastosowaniach. Oni angażują się też w działania dla dobra wspólnego i zyskują w tym zakresie poparcie środowisk, w których działają. Najlepiej świadczą o tym badania przeprowadzane np. przez Biuro Karier toruńskiej uczelni.

