logo
logo

Zdjęcie: / Nasz Dziennik

Błaszczak: Prok. Maksjan mógł popełnić przestępstwo

Czwartek, 3 kwietnia 2025 (19:20)

Aktualizacja: Czwartek, 10 lipca 2025 (14:47)

Szef klubu PiS, b. szef MON Mariusz Błaszczak poinformował w czwartek, że złożył zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez prok. wojskowego Marcina Maksjana. Prokurator ten informował o zarzutach dla Mariusza Błaszczaka w związku z odtajnieniem części planu użycia Sił Zbrojnych „Warta”.

Podczas czwartkowej konferencji prasowej przed Prokuraturą Krajową Mariusz Błaszczak poinformował, że złożył zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez prok. Maksjana.

„To ten sam prokurator, który stawiał mi zarzuty dotyczące najpierw odtajnienia, a potem ujawnienia kompromitujących rząd Donalda Tuska materiałów dotyczących możliwości oddania niemal pół terytorium naszego kraju pod okupację rosyjską pod warunkiem, że doszłoby do wojny” – powiedział Mariusz Błaszczak.

Jak podkreślił, prok. Maksjan podczas rozmowy z dziennikarzami „mógł popełnić przestępstwo polegające na tym, że posłużył się komentarzami, które mogły prowadzić do ujawnienia informacji niejawnych, a więc mógł złamać klauzulę niejawności materiałów”.

Według Mariusza Błaszczaka Marcin Maksjan „jest przykładem prokuratora, który może stanowić wzór stronniczości”. „Rządzący chcą, żeby sprawami politycznymi zajmowali się szczególnie dobrani prokuratorzy” – ocenił b. szef MON.

Podkreślił, że Maksjan przedstawiał siebie jako represjonowanego przez rząd PiS. „To właśnie stanowiło podstawę do złożenia wniosku o wyłączenie podpułkownika Maksjana z tych czynności [wobec Mariusza Błaszczaka]. Ten wniosek nie został uwzględniony pozytywnie przez przełożonego podpułkownika Maksjana” – powiedział b. szef MON.

Poseł PiS Andrzej Śliwka relacjonował, że prok. Maksjan na konferencji prasowej poinformował, że Mariusz Błaszczak „ujawnił piąty etap czwartej fazy obrony”. „A faz było sześć i od pierwszej fazy miały być użyte wojska jednostek Wojska Polskiego” – zaznaczył.

„Skąd pan Maksjan miał tę wiedzę? Kto mu zezwolił poinformować opinię publiczną? Pan premier Mariusz Błaszczak, zgodnie z przepisami prawa, był uprawniony do tego, żeby odtajnić część planów archiwalnych, ale tylko część planów. I był uprawniony do tego zgodnie z ustawą o informacji niejawnej. Pan Maksjan był uprawniony do tego? Guzik, nie był uprawniony do tego. Nie miał kompetencji do tego. Wyszedł na konferencję prasową i w sposób, można powiedzieć, niekompetentny, w sposób taki całkowicie pozbawiony jakiejkolwiek refleksji zaczął sprzedawać tajne informacje” – stwierdził Andrzej Śliwka.

Chodzi o słowa Maksjana, gdy odniósł się do twierdzeń, że odtajniony przez Mariusza Błaszczaka plan pokazuje, że jego autorzy za czasów rządu PO-PSL planowali oprzeć ewentualną obronę kraju na linii Wisły. Jak mówił wówczas, fragmenty planu, które zostały przestawione publicznie, dotyczą „piątego etapu czwartej fazy obrony”.

„A tych faz było sześć. I od pierwszej miały być użyte jednostki Wojska Polskiego. Nie było tak, że dopiero od czwartej fazy mieliśmy zacząć obronę” – powiedział prokurator. W jego ocenie w całym rozbudowanym planie specjalnie znaleziono fragment mający potwierdzać tezę o obronie na linii Wisły.

Adwokat Mariusza Błaszczaka zapowiedział, że złoży ponowny wniosek o wyłączenie prok. Maksjana ze sprawy b. szefa MON.

APW, PAP

NaszDziennik.pl