Stanowisko dotyczy przygotowanego przez Ministerstwo Cyfryzacji projektu ustawy o ochronie małoletnich przed dostępem do treści szkodliwych w internecie. Przewiduje on nałożenie nowych obowiązków na dostawców usług świadczonych drogą elektroniczną, w tym przede wszystkim na dostawców stron internetowych, gdzie są lub potencjalnie mogą być prezentowanie treści szkodliwe dla małoletnich.
Rada stwierdziła, że uchwalanie odrębnej ustawy o ochronie małoletnich jest zbędne, ponieważ ochrona dzieci przed treściami szkodliwymi w internecie należy do podstawowych kompetencji KRRiT.
W swoim stanowisku KRRiT zwróciła uwagę, że dostawcy zobowiązani zostaną do przeprowadzenia analizy ryzyka, jakie wiąże się z uzyskiwaniem przez małoletnich dostępu do treści szkodliwych w ramach danej usługi. Przewidziano też obowiązkowe stosowanie przez dostawców skutecznych mechanizmów weryfikacji wieku uniemożliwiających dostęp małoletnim do tego typu treści. W przypadku niewywiązywania się z powyższych obowiązków organ nadzorczy – Prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej (Prezes UKE) – uprawniony będzie do przeprowadzania kontroli, w tym do nałożenia kary, a w przypadku stwierdzenia w usłudze danego dostawcy obecności treści pornograficznych, do których dostęp – na podstawie weryfikacji wieku – nie jest małoletnim skutecznie blokowany, także do zgłoszenia takiej strony internetowej do rejestru prowadzonego przez NASK (Naukową i Akademicką Sieć Komputerową – Państwowy Instytut Badawczy).
„Ochrona dzieci przed treściami szkodliwymi w internecie należy do podstawowych kompetencji KRRiT. Z tego powodu zbędne jest uchwalanie odrębnej ustawy, a celowe – rozszerzenie rozwiązań legislacyjnych dotyczących ochrony małoletnich przed treściami szkodliwymi w internecie w drodze nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji, w szczególności nowelizacji rozdziałów 6a i 6b tej ustawy. Organem właściwym w tych sprawach powinna być zatem KRRiT, a nie Prezes UKE i NASK, jak przewidziano w projekcie” – brzmi fragment stanowiska.
Rada zwróciła przy tym uwagę, że co prawda, w przeciwieństwie do KRRiT, Prezes UKE oraz NASK mają kompetencje w zakresie infrastruktury i jej bezpieczeństwa, nie mają ich jednak w zakresie określania treści z punktu widzenia zagrożenia dla małoletnich.
„Przekazywanie zatem tym organom zadań we wskazanym w projekcie ustawy zakresie można ocenić jako niegospodarne z punktu widzenia finansów publicznych” – napisano w dokumencie.
Według KRRiT „minimalnym rozwiązaniem, uwzględniającym doświadczenie i zakres zadań tych organów, byłoby powierzenie Prezesowi UKE obowiązku zwracania się do KRRiT o wiążące opinie w sprawie kwalifikowania określonych treści, jako »szkodliwych« [...], bądź uprawnienie KRRiT do określania ogólnego standardu dla kwalifikowania tych treści, poprzez wydanie rozporządzenia”.
Stanowisko wskazuje też, że na podstawie obecnie obowiązujących przepisów prawa to KRRiT jest organem właściwym wobec podmiotów dostarczających audiowizualne usługi medialne na żądanie, a także wobec dostawców platform udostępniania wideo.

