Eksperci alarmują, że kolejne publikowane przez MEN materiały dotyczące „edukacji obywatelskiej” obnażają rzeczywisty cel wprowadzenia do szkolnych planów lekcji nowego przedmiotu. Rządzący chcą ukształtować człowieka według aktualnego zapotrzebowania politycznego. Takie wnioski nasuwają się po lekturze przewodnika metodycznego dla nauczycieli. – Założeniem, na którym oparto całą koncepcję nauczania tego przedmiotu, ma być jego wymiar utylitarny. Chodzi nie o ukształtowanie człowieka takiego, jakim być powinien zgodnie ze swoją ludzką naturą, ale o „wyprodukowanie” człowieka, na którego jest aktualne zapotrzebowanie polityczne, ideologiczne, ekonomiczne – ostrzega dr Artur Górecki, historyk, specjalista ds. edukacji.
Drodzy Czytelnicy nowy przedmiot „edukacja obywatelska” ma wejść do planu lekcji od 1 września 2025 r. Pod pozorem poszanowania demokracji i wolności ogranicza się prawa nauczycieli i rodziców do wychowywania dzieci i młodzieży według własnych przekonań, w zgodzie z najważniejszymi wartościami chrześcijańskimi i patriotycznymi. Więcej na ten temat można przeczytać TUTAJ oraz w papierowym wydaniu „Naszego Dziennika” dostępnym w punktach sprzedaży prasy.

