Czy dane o rekordowych wydatkach zbrojeniowych w 2024 roku to sygnał, że świat wszedł w nową fazę wyścigu zbrojeń – tym razem na skalę globalną?
– Nie miejmy złudzeń – jesteśmy już w nowej fazie globalnego wyścigu zbrojeń. To nie jest chwilowy trend – to trwała tendencja, której końca nie widać. Najnowszy raport Sztokholmskiego Międzynarodowego Instytutu Badań Pokojowych (SIPRI) mówi jasno: w 2024 roku świat wydał na cele militarne 2,72 bln dol., czyli o 9,4 proc. więcej niż rok wcześniej. To dziesiąty z rzędu rok wzrostu. Dziesiąty! A liderzy tego finansowego marszu ku zbrojeniom to niezmiennie Stany Zjednoczone, Chiny i Rosja. Ale warto spojrzeć szerzej. Niemcy – państwo, które przez dekady trzymało się raczej defensywnej postawy – dziś otwarcie mówią o budowie własnej potęgi militarnej. To nie jest kosmetyczna zmiana. To przesunięcie sejsmiczne w myśleniu Berlina. I warto pamiętać: historia zna już momenty, gdy Europa była areną militaryzacji w imię „równowagi sił”.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

