Zwycięstwo Karola Nawrockiego w wyborach prezydenckich wywołało w Europie prawdziwe trzęsienie ziemi. – Nie tylko zaskoczenie, ale wręcz panikę. A wraz z nią lawinę insynuacji, pogardliwych westchnień i rozemocjonowanych nagłówków, głównie w niemieckiej prasie – mówi „Naszemu Dziennikowi” Bogdan Rzońca, poseł Prawa i Sprawiedliwości do Parlamentu Europejskiego.
Kilka godzin po wyborach, gdy było już jasne, że kolejnym prezydentem Polski będzie Karol Nawrocki, gratulacje złożyli mu przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen oraz prezydent Niemiec Frank-Walter Steinmeier.
I na tym koniec kurtuazji Berlina. – Niemieccy politycy i tamtejsze media już otwarcie domagają się, by Donald Tusk „ratował” europejski projekt przed rzekomym marszem „populistów i prawicowych ekstremistów”. W ich narracji nie ma miejsca na alternatywę – tylko Tusk, tylko jego rząd, tylko jego ręka powinna kierować Polską. Wszystko po to, by zatrzymać niechciany, choć demokratyczny, zwrot – zaznacza poseł PiS.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

