logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: arch. / Inne

Zbrodnia do rozliczenia

Czwartek, 5 czerwca 2025 (18:36)

Aktualizacja: Czwartek, 5 czerwca 2025 (21:36)

Przed Sądem Okręgowym w Warszawie jeden z oskarżonych – Grzegorz P. – złożył wyjaśnienia ws. prowokacji wobec ks. Jerzego Popiełuszki.

Sprawa dotyczy podrzucenia w 1983 r. przez SB do mieszkania księdza materiałów mających go skompromitować. Oskarżony podważał m.in. zeznania historyka prof. Jana Żaryna.

Kolejny termin procesu, który rozpoczął się w październiku 2024 r., sąd wyznaczył na 26 czerwca.

W tej sprawie IPN oskarżył trzech byłych funkcjonariuszy SB o sfabrykowanie w 1983 r. dowodów przeciwko ks. Popiełuszce – podrzucono ulotki, naboje i materiały wybuchowe do jego mieszkania, co „ujawniono” podczas przeszukania 12 grudnia tego roku. Zarzuty objęły Grzegorza P., Pawła N. i zmarłego Waldemara O. (dwóch z nich zmieniło swoje dane personalne), późniejszych sprawców zabójstwa księdza.

Na czwartkowej rozprawie stawił się Grzegorz P. i podważał wcześniejsze słowa historyka prof. Jana Żaryna, badacza historii Kościoła katolickiego w Polsce, którego sąd przesłuchał w tym, jak i w ubiegłym roku.

„Funkcjonariusze SB mieli poczucie bezkarności, lecz nie mieli sumienia […]. To dla mnie zadziwiające, jak mogli doprowadzić się do takiego stanu, że mordowali ludzi” – mówił w listopadzie ub.r. prof. Żaryn. Przypomniał też, że Grzegorz P. na przełomie lat 1982-1983 był szefem Samodzielnej Grupy „D” Departamentu IV MSW, który zajmował się zwalczaniem głównie Kościoła katolickiego.

„Komórka «D» od słów «dezinformacja» i «dezintegracja» – dokonując bezprawnych aktów represyjnych – służyła do popełniania różnego rodzaju czynów, znanych nam jako przejawy szczególnej brutalności działań funkcjonariuszy SB” – mówił prof. Żaryn, wskazując, że te działania miały zakres od podrzucania duchownym np. pornografii poprzez dokonywanie ciężkich pobić aż po zabójstwa.

W czwartkowej rozprawie wzięli udział także obrońcy oskarżonego i prokurator IPN. Według IPN przestępcze działania oskarżonych polegały na nielegalnym wejściu do mieszkania duchownego i pozostawienia w nim rzeczy, których posiadanie było wówczas zabronione. Esbecy następnie doprowadzili do ich ujawnienia, co spowodowało wdrożenie przeciwko kapelanowi „Solidarności” postępowania karnego.

Postępowanie karne przeciwko ks. Popiełuszce dotyczyło czynu z art. 194 Kodeksu karnego z 1969 r. Głosił on, że „Kto przy wykonywaniu obrzędów lub innych funkcji religijnych nadużywa wolności sumienia i wyznania na szkodę interesów PRL, podlega karze wolności od roku do lat 10”. Przepis ten był wykorzystywany przez władze PRL w sprawach dotyczących rzekomych przestępstw politycznych duchowieństwa.

Ksiądz był obserwowany przez SB już dwa lata przed śmiercią w 1984 r. W zachowanych dokumentach SB te działania nazywano „aktywnym zainteresowaniem”. Założono mu podsłuch, próbowano też doprowadzić do wypadku samochodowego. W mieszkaniu przy ul. Chłodnej funkcjonariusze SB dokonali prowokacji, podrzucając kilkanaście tysięcy ulotek, farbę drukarską, granaty z gazem łzawiącym, naboje i materiał wybuchowy. Miały to być dowody do przygotowywanego procesu sądowego. Starano się za wszelką cenę księdza skompromitować.

W grudniu 1983 r. ks. Popiełuszko został aresztowany, wszczęto przeciwko niemu śledztwo. Prokuratura zarzuciła mu „nadużywanie w okresie od 1982 r. wolności sumienia i wyznania na szkodę PRL przy sprawowaniu obrzędów religijnych”. W lipcu 1984 r., po interwencji sekretarza generalnego Episkopatu Polski abp. Bronisława Dąbrowskiego, postępowanie zostało umorzone i ksiądz został zwolniony.

Do zabójstwa księdza Popiełuszki przez funkcjonariuszy SB doszło 41 lat temu w nocy z 19 na 20 października 1984 r. Zwłoki duchownego wyłowiono 30 października tego roku z zalewu przy tamie na Wiśle we Włocławku. Pogrzeb odbył się 3 listopada 1984 r. W procesie jego zabójców (tzw. procesie toruńskim) w lutym 1985 r. zapadły wobec czterech funkcjonariuszy wyroki od 14 do 25 lat więzienia. Później po amnestiach kary łagodzono, ostatni ze skazanych wyszedł na wolność w 2001 r. 

AB, PAP

NaszDziennik.pl