Prawie wszystkie kraje Wspólnoty przekazały Komisji Europejskiej swoje plany wdrożenia paktu migracyjnego. Co prawda Polska i Węgry jeszcze tego nie zrobiły, ale tylko Budapeszt jasno oświadczył, że nie zamierza nawet takiego dokumentu przygotowywać. – Dopóki Viktor Orbán jest premierem, dopóty Węgry konsekwentnie odrzucają możliwość przyjmowania migrantów. Ten kraj jest najbardziej zdeterminowany w Europie, aby bronić swoich granic. I to widać – chociażby w raportach Komisji Europejskiej – podkreśla w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Paweł Kubala, politolog.
Komisja Europejska nie ujawnia, jakie są rzeczywiste intencje i plany rządu Donalda Tuska. Przekazała tylko zdawkową informację, że Warszawa ograniczyła się do „przedstawienia swojego stanowiska”, co może być w KE przyjęte jako uznanie paktu. – Warto, żebyśmy poznali owo stanowisko. Osobiście nie mam najmniejszych wątpliwości, że Donald Tusk jest kłamcą, który oficjalnie głosi swój sprzeciw względem przyjmowania kwot migrantów, a realnie zrobi coś innego. To on jest premierem, który pozwolił niemieckim służbom przerzucać do nas islamistów – zwraca uwagę w rozmowie z nami Dariusz Matecki, poseł Prawa i Sprawiedliwości.
Drodzy Czytelnicy, w administracji samorządowej rozpoczęto już szkolenia, jak wdrażać pakt migracyjny
na poziomie lokalnym. Samorządy mają być zapleczem operacyjnym tego rodzaju działań. Więcej na ten temat można przeczytać TUTAJ oraz w papierowym wydaniu „Naszego Dziennika” dostępnym w punktach sprzedaży prasy.

