logo
logo

Zdjęcie: Marek Borawski/ Nasz Dziennik

Rocznica pierwszej deportacji Polaków do Auschwitz

Sobota, 14 czerwca 2025 (14:14)

Aktualizacja: Sobota, 14 czerwca 2025 (16:04)

Msza św. w Centrum św. Maksymiliana w Harmężach koło Oświęcimia zainaugurowała w sobotę obchody 85. rocznicy pierwszej deportacji Polaków do niemieckiego obozu Auschwitz. 14 czerwca uznawany jest za dzień, w którym obóz zaczął funkcjonować.

W Eucharystii uczestniczyło kilkunastu byłych więźniów Auschwitz, wśród nich Janusz Rudnicki. „Jestem pierwszy raz na takiej uroczystości, chociaż w sierpniu 1944 roku znalazłem się w Auschwitz-Birkenau (transport z Warszawy – PAP)” – mówił dziennikarzom. Jak dodał, czasem spotyka się z młodzieżą, by mówić o Auschwitz. „To jest jednak kropla w morzu tego, co mogę przekazać” – wskazał.

Biskup bielsko-żywiecki ks. Roman Pindel w homilii zwrócił uwagę na napis na bramie głównej obozu Auschwitz: „Arbeit macht frei”, co znaczy „Praca czyni wolnym”.

Wskazał na tekst Ewangelii – Jezus mówił do Żydów, którzy mu uwierzyli, że jeśli będą trwali w jego nauce, „prawda ich wyzwoli”. W XIX wieku niemieccy filozofowie i ekonomiści zaczęli wstawiać w miejsce „prawdy” inne słowa. W 1872 roku Lorenz Diefenbach, pastor i pisarz o poglądach nacjonalistycznych, opublikował powieść „Arbeit macht frei”, w której bohaterka przez pracę i cnoty protestanckie staje się zdolna przemienić swe życie. Hasło to znalazło się później na plakatach partii Hitlera.

„Hasło zapewniające o wolności człowieka, który cieszy się z pracy, było akceptowane w III Rzeszy, zwłaszcza w środowiskach narodowego socjalizmu. Umieszczone na bramie obozu koncentracyjnego miało motywować choćby na chwilę tych, którzy szukali jakiejkolwiek nadziei. Obietnica była jednak z gruntu złudna, bo więźniowie byli zmuszani do katorżniczej pracy w zamian za głodowe racje jedzenia niskiej jakości. Kto znalazł się w obozie, dowiadywał się szybko, że wolny będzie dopiero wtedy, gdy przestanie żyć, gdy opuści obóz przez komin” – mówił ordynariusz bielsko-żywiecki.

Biskup pytał o sens zdania z bramy obozowej. „Nie wywodzi się z Biblii, ale stanowi sfałszowane zdanie, które faktycznie brzmi: «Jeżeli będziecie trwać w nauce mojej, będziecie prawdziwie moimi uczniami i poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli». Zamiana słowa «prawda» na «pracę» jest znamienna, a dokonali tego ludzie, którzy nie umiłowali prawdy, ale ideologię antychrześcijańską, wielu z nich ateizm czy antysemityzm” – podkreślił.

Duchowny zaznaczył, że napis na bramie „oskarża i ocenia cyniczne kłamstwo tych, którzy zrobili użytek ze złudnej obietnicy stanowiącej sfałszowanie słów Jezusa”. „Szydzili i próbowali dać złudną nadzieję, ale też wzbudzali gniew i przerażenie wobec ich cynizmu” – mówił.

Po Mszy św. byli więźniowie, delegacje władz państwowych i samorządowych, a także organizatorzy obchodów złożyli wieńce i znicze przed Ścianą Straceń na dziedzińcu bloku 11 w byłym obozie Auschwitz I. Oddadzą hołd wszystkim ofiarom. Tam zabrzmi polski hymn narodowy.

Patronat nad uroczystościami objął prezydent RP Andrzej Duda.

14 czerwca 1940 roku do KL Auschwitz z więzienia w Tarnowie dotarł pierwszy transport 728 polskich więźniów politycznych. Wśród deportowanych byli żołnierze kampanii wrześniowej, członkowie podziemnych organizacji niepodległościowych, młodzież. Wojnę przeżyło 239. Pozostali zginęli w obozie lub ich dalszy los nie jest znany.

W Auschwitz Niemcy uwięzili około 150 tys. Polaków. Połowa z nich tam zginęła, a wielu kolejnych po przeniesieniu do innych obozów.

 

 

AB, PAP

NaszDziennik.pl