Wcześniej tego dnia szef MS Adam Bodnar poinformował o przekazaniu do marszałka Sejmu wniosku o wyrażenie przez Sejm zgody na zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie Ziobry na posiedzenie sejmowej komisji śledczej ds. Pegasusa. Bodnar zaznaczył też, że były minister sprawiedliwości i były prokurator generalny na wezwanie sejmowej komisji śledczej ma obowiązek stawić się i złożyć zeznania.
Ziobro, odnosząc się do wniosku, podkreślił na konferencji prasowej w Sejmie, że „na podstawie wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 10 września 2024 r. komisja ta nie istnieje”. – Wyroki Trybunału Konstytucyjnego, organu przewidzianego w polskiej Konstytucji, są – mocą tejże Konstytucji – powszechnie obowiązujące i niepodważalne – dodał.
Ziobro stwierdził, iż „zakładając, że wszystko dzieje się zgodnie z literą prawa”, jeśli raz organ zrezygnował z przesłuchania, mając wcześniej taką możliwość, to nie może „w sposób dowolny, po raz enty kogoś znowu w ramach spektaklu i reżyserii politycznej z wykorzystaniem polskich sądów sprowadzać w określone miejsce”.
Były minister sprawiedliwości, podobnie jak inni politycy PiS, wskazuje, że sejmowa komisja śledcza działa nielegalnie. Pogląd ten opiera na wyroku Trybunału Konstytucyjnego z września 2024 r., który orzekł, że uchwała Sejmu o powołaniu tej komisji śledczej była niezgodna z Konstytucją.

