logo
logo

Zdjęcie: Robert Sobkowicz/ Nasz Dziennik

Sugerowano mi, żebym dokonał „zamachu stanu”

Piątek, 25 lipca 2025 (21:02)

Aktualizacja: Piątek, 25 lipca 2025 (21:08)

Marszałek Sejmu Szymon Hołownia przekazał w piątek, że wielokrotnie sugerowano mu, aby opóźnił zaprzysiężenie Karola Nawrockiego na prezydenta RP i dokonał w ten sposób „zamachu stanu”.

Pytany, kto składał mu te propozycje, mówił o ludziach, którym „nie podobał się wynik wyborów prezydenckich”.

Marszałek Sejmu Szymon Hołownia na 6 sierpnia zwołał Zgromadzenie Narodowe, przed którym na prezydenta RP zaprzysiężony zostanie Karol Nawrocki.

W piątek Hołownia przekazał, że otrzymywał propozycje opóźnienia zaprzysiężenia, które nazwał próbami „zamachu stanu”. – Wielokrotnie proponowano mi czy sugerowano, rozpytywano mnie, czy jestem gotowy przeprowadzić „zamach stanu”, bo do tego to się sprowadza – mówił Hołownia w Polsat News. „To było testowanie, co ja zrobię” – dodał.

– Mówię o „zamachu stanu”, mając na myśli sytuację,
w której prezydent został wybrany, a ja mówię: „nie podoba mi się ten prezydent, to może go nie zaprzysięgnę, pobędę sobie prezydentem, bo przecież takie były koncepcje” – tłumaczył Hołownia. Ocenił również, że poprzez powołanie Zgromadzenia Narodowego „uniknęliśmy rozpadu państwa”.

Marszałek Sejmu na pytanie, czy podczas spotkania z liderami koalicji był pytany przez Donalda Tuska o możliwość przesunięcia terminu zaprzysiężenia Nawrockiego, potwierdził, że szef rządu faktycznie poruszył ten temat. – Mieliśmy na ten temat rozmowę w gronie liderów […]. Padło ze strony premiera Tuska takie pytanie: „Panowie, pojawiają się takie głosy, co robimy?” – przekazał Hołownia.

Podkreślił jednak, że każdy z liderów koalicji rządzącej był przeciwny temu pomysłowi, a premier nie poruszał później tego tematu. – Mieliśmy jednolite zdanie w tej kwestii i, muszę powiedzieć, że w stu procentach zgadzaliśmy się z innymi liderami koalicji – zaznaczył marszałek Sejmu.

JG, PAP

NaszDziennik.pl