Uchwałę Prawa i Sprawiedliwości w sprawie obrony podstawowych wartości można dziś uznać za realny polityczny sygnał, że partia wraca do ideowych korzeni?
– Ta uchwała to swoisty manifest ideowy. Przypomnienie, że polityka, jeśli ma być czymś więcej niż tylko codziennym sporem i zarządzaniem sondażami, musi opierać się na trwałych fundamentach: na godności człowieka, prawie do życia, prawach rodziny i rodziców do wychowania dzieci zgodnie z przekonaniami oraz wolności sumienia i religii. To wartości konstytucyjne, ale co ważniejsze – wynikające z prawa naturalnego. Ta uchwała pokazuje – jeśli pójdą za nią konkretne działania legislacyjne, instytucjonalne i personalne – że partia nie zapomniała, po co weszła do polityki. Polska potrzebuje formacji, które chcą podejmować walkę o aksjologiczne DNA państwa. Dlatego to krok do wzmocnienia, a w części – odzyskania przez nas wiarygodności, potwierdzenia głębszego sensu obecności na scenie politycznej.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

