Jeśli dojdzie do tego, że zostanę ukarany, to będzie to oznaczało, że jest przyzwolenie do ataków na kościoły w przyszłości, a osoby, które wcześniej broniły kościołów, być może nie będą miały wystarczającej odwagi do tego, żeby stanąć na progu naszych świątyni i ich bronić. […] Mamy dzisiaj wojnę kulturową, wojnę cywilizacyjną. Jej ostrze jest wymierzone w kościół. Obrona tych, którzy bronią Kościoła katolickiego powinna być czymś na trwałe wpisanym w ducha ludzi kościoła – powiedział Robert Bąkiewicz, prezes Roty Marszu Niepodległości oraz lider Ruchu Obrony Granic w audycji „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.
Trwa nagonka na Roberta Bąkiewicza. Obecny prezes Ruchu Obrony Granic jest oskarżany o obronę kościoła przed profanacją w czasie tzw. strajków kobiet. Sprawę karną Robertowi Bąkiewiczowi wytoczyła lewicowa aktywistka, Angelika Domańska – podaje portal radiomaryja.pl.
– To jest osoba dosyć znana w kręgach tego strajku kobiet i współpracy z Bartoszem Kramkiem, który z kolei jest znany z tego, że chciał w Polsce przeprowadzić w latach 2016-2017 rewolucję. Wiele osób mówi o tym, że ma powiązania ze służbami rosyjskimi. Tak więc postać pani Angeliki Domańskiej jest dzisiaj wykorzystywana do ataku na mnie, do ukarania mnie – jak sądzę, ze względu na moją aktywność społeczno-polityczną – i do próby zneutralizowania mnie w przestrzeni publicznej. […] Jak staliśmy przed kościołem Świętego Krzyża w Warszawie, to pani Angelika Domańska wtargnęła do kościoła, przeszkadzała w odprawianiu Mszy św., skandowała jakieś hasła, rozrzucała ulotki. W mojej ocenie bluźniła Bogu, a potem była bardzo agresywna do osób, które znajdowały się na terenie parafii – przypomniał tamte wydarzenia Robert Bąkiewicz.
Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie. Kochani! Dziękuję Wam z całego serca! pic.twitter.com/AEhOSHEgH9
— Robert Bąkiewicz (@RBakiewicz) August 8, 2025
Dzisiaj sądy zupełnie nie przestrzegają ani zasady prawa, ani zdrowego rozsądku. Zachowują się w sposób skandaliczny, kompletnie upolityczniony. Wyroki wydają na zlecenie polityczne. Kasta czuje się zupełnie bezkarna – zaznaczył lider Ruchu Obrony Granic.
– To ja się staję winnym, a ona ma się rzekomo stać ofiarą. […] Jestem oskarżany o rzekome pobicie i zrzucenie tej kobiety ze schodów. Każdy materiał, wideo, który utrwalił tę sytuację, wskazuje jednoznacznie, że w ogóle takiej sytuacji nie było. Faktycznie wyprowadziłem tę panią pod rękę z terenu kościoła, ale ja jej nic nie zrobiłem. Ta kobieta po wyjściu za kordon policyjny przewróciła się i symulowała jakieś działania. Kompletny teatr. To trochę wyglądało tak, jak słaby piłkarz próbował w polu karnym wymusić rzut karny i przewrócił się nieudolnie. Ta pani zrobiła dokładnie tak samo. A wszyscy tutaj tę sprawę postrzegają jako sprawę poważną. Jako sprawę, którą musi się zajmować dzisiaj sąd – zauważył prezes Rot Marszu Niepodległości.
SKANDAL! Ten wyrok to jaskrawy przykład tego, jak system prawny w Polsce mnie dehumanizuje.
— Robert Bąkiewicz (@RBakiewicz) August 7, 2025
Jestem traktowany jak ktoś wyjęty spod prawa – człowiek, którego godność i dobre imię nie zasługują na żadną ochronę. Tak brutalne odbieranie człowieczeństwa przywodzi na myśl… pic.twitter.com/PaGgbtUfn9

