logo
logo

Zdjęcie: / Nasz Dziennik

Trwa nagonka na Roberta Bąkiewicza

Piątek, 8 sierpnia 2025 (21:53)

Aktualizacja: Środa, 3 września 2025 (09:53)

Kolejna rozprawa w procesie, jaki wytoczyła Robertowi Bąkiewiczowi aktywistka Andżelika Domańska, odbyła się w piątek w Sądzie Rejonowym dla Warszawy-Śródmieścia. 

Jeśli dojdzie do tego, że zostanę ukarany, to będzie to oznaczało, że jest przyzwolenie do ataków na kościoły w przyszłości, a osoby, które wcześniej broniły kościołów, być może nie będą miały wystarczającej odwagi do tego, żeby stanąć na progu naszych świątyni i ich bronić. […] Mamy dzisiaj wojnę kulturową, wojnę cywilizacyjną. Jej ostrze jest wymierzone w kościół. Obrona tych, którzy bronią Kościoła katolickiego powinna być czymś na trwałe wpisanym w ducha ludzi kościoła – powiedział Robert Bąkiewicz, prezes Roty Marszu Niepodległości oraz lider Ruchu Obrony Granic w audycji „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.

Trwa nagonka na Roberta Bąkiewicza. Obecny prezes Ruchu Obrony Granic jest oskarżany o obronę kościoła przed profanacją w czasie tzw. strajków kobiet. Sprawę karną Robertowi Bąkiewiczowi wytoczyła lewicowa aktywistka, Angelika Domańska – podaje portal radiomaryja.pl.

    – To jest osoba dosyć znana w kręgach tego strajku kobiet i współpracy z Bartoszem Kramkiem, który z kolei jest znany z tego, że chciał w Polsce przeprowadzić w latach 2016-2017 rewolucję. Wiele osób mówi o tym, że ma powiązania ze służbami rosyjskimi. Tak więc postać pani Angeliki Domańskiej jest dzisiaj wykorzystywana do ataku na mnie, do ukarania mnie – jak sądzę, ze względu na moją aktywność społeczno-polityczną – i do próby zneutralizowania mnie w przestrzeni publicznej. […] Jak staliśmy przed kościołem Świętego Krzyża w Warszawie, to pani Angelika Domańska wtargnęła do kościoła, przeszkadzała w odprawianiu Mszy św., skandowała jakieś hasła, rozrzucała ulotki. W mojej ocenie bluźniła Bogu, a potem była bardzo agresywna do osób, które znajdowały się na terenie parafii – przypomniał tamte wydarzenia Robert Bąkiewicz.


Dzisiaj sądy zupełnie nie przestrzegają ani zasady prawa, ani zdrowego rozsądku. Zachowują się w sposób skandaliczny, kompletnie upolityczniony. Wyroki wydają na zlecenie polityczne. Kasta czuje się zupełnie bezkarna – zaznaczył lider Ruchu Obrony Granic.

    – To ja się staję winnym, a ona ma się rzekomo stać ofiarą. […] Jestem oskarżany o rzekome pobicie i zrzucenie tej kobiety ze schodów. Każdy materiał, wideo, który utrwalił tę sytuację, wskazuje jednoznacznie, że w ogóle takiej sytuacji nie było. Faktycznie wyprowadziłem tę panią pod rękę z terenu kościoła, ale ja jej nic nie zrobiłem. Ta kobieta po wyjściu za kordon policyjny przewróciła się i symulowała jakieś działania. Kompletny teatr. To trochę wyglądało tak, jak słaby piłkarz próbował w polu karnym wymusić rzut karny i przewrócił się nieudolnie. Ta pani zrobiła dokładnie tak samo. A wszyscy tutaj tę sprawę postrzegają jako sprawę poważną. Jako sprawę, którą musi się zajmować dzisiaj sąd – zauważył prezes Rot Marszu Niepodległości.


APW, PAP, radiomaryja.pl

NaszDziennik.pl