Stołeczna Prokuratura Regionalna poinformowała w środę, że postępowanie w sprawie możliwego sprzeniewierzenia środków unijnych z programu KPO dla branży HoReCa przejęło Biuro Delegowanego Prokuratora Europejskiego w Warszawie. Korespondencję w tej sprawie należy kierować bezpośrednio do tej jednostki.
Szef klubu PiS zaznaczył, że jego ugrupowanie będzie się przede wszystkim domagało, by w prokuraturze powstał specjalny zespół, który „zajmie się analizą tego, co działo się i co dzieje się w przypadku KPO”.
Według niego unijne środki przeznaczone na turystykę oraz branżę rozrywkową w rzeczywistości trafiają do osób związanych z obozem rządzącym.
Mariusz Błaszczak stwierdził, że zna wyborców, którzy mówili, że w zasadzie zgadzają się z PiS, ale z UE trzeba jednak relacje mieć dobre, a „Tusk te relacje dobre załatwił”.
– No i widzimy, co załatwił. Sauny załatwił, solaria załatwił, no i jeszcze jachty załatwił i mobilne ekspresy do kawy – ironizował, dodając, że odpowiedzialność za nieprawidłowości związane z wydatkowaniem unijnych środków ponosi w całości Donald Tusk.
Dopytywany, czy PiS będzie zgłaszał wniosek o wotum nieufności dla minister funduszy Katarzyny Pełczyńskiej-
-Nałęcz (Polska 2050), stwierdził, że to „car jest odpowiedzialny, a nie bojarzy”. Ocenił też, że premier Tusk podczas wtorkowego posiedzenia rządu robił „putinadę”, upokarzając Pełczyńską-Nałęcz. – Zobaczymy, jaka jest wytrzymałość minister – dodał Mariusz Błaszczak.

