Niemcy z wielkim zadowoleniem przyjęli oficjalne dane dotyczące wymiany handlowej w I połowie 2025 r.
I chociaż stan ogólny niemieckiej gospodarki jest kiepski,
a niemiecki eksport w badanym okresie zmalał o 0,1 proc., to jednak ekspansja w Europie Środkowej i Wschodniej trwa i ma się dobrze. Widać to szczególnie w odniesieniu do dwóch krajów: Polski – wzrost eksportu o ponad
2,6 mld euro, a więc o 5,7 proc., do 90 mld euro, i Ukrainy – wzrost eksportu o 30 proc., do 4,6 mld euro. – To dowód na to, że nasz region stał się zapleczem gospodarczym
dla Berlina. Widać wyraźnie, że w niemieckiej strategii zapisano proste równanie: skoro gospodarka kurczy się
w kraju, dociśnijmy byłe demoludy. Kryzys cen energii, drogie surowce, malejąca konkurencyjność wobec reszty świata – odpowiedzią na to wszystko jest stara metoda gospodarczej kolonizacji – tłumaczy w rozmowie
z „Naszym Dziennikiem” Marek Gróbarczyk, poseł Prawa
i Sprawiedliwości, były wiceminister infrastruktury.
Więcej na ten temat przeczytasz w dzisiejszym numerze „Naszego Dziennika”. W wersji papierowej do nabycia w punktach sprzedaży lub w wersji elektronicznej TUTAJ.

