logo
logo

Zdjęcie: Robert Sobkowicz/ Nasz Dziennik

Niebezpieczna zabawa internetowa

Wtorek, 2 września 2025 (09:31)

Aktualizacja: Wtorek, 2 września 2025 (09:40)

W sieci lawinowo pojawiają się profile o nazwach „Szon Patrol (miejscowość)”. To z pozoru niewinna młodzieżowa moda, która w ostatnich dniach wymknęła się spod kontroli.

Na instagramowych profilach nastolatki publikują konta rówieśniczek i rówieśników, opatrując je obraźliwymi, wulgarnymi komentarzami. Organizowane są „głosowania”, kto jest „gorszym szonem” czy „babiarzem”.

Eksperci ostrzegają: to nie zabawa, lecz hejt o ogromnym potencjale niszczącym, gdyż wulgarne słowo „szon” oznacza w młodzieżowym slangu kobietę wykonującą najstarszy zawód świata.

Psycholog Przemysław Staroń zaznaczył, że hejt
„wywołuje u młodych ludzi wstyd i poczucie wykluczenia
– emocje, które mogą prowadzić do dramatów”.

Jak wskazała Kinga Szostko z aplikacji KidsAlert,
pojawiają się pierwsze doniesienia o szkodach psychicznych związanych z tą falą nękania. Dodała
także, że problem narasta, ale dzięki wewnętrznemu porozumieniu z Meta (Facebook, Instagram) konta
„szon profile” są sukcesywnie usuwane.

– Trend z niewinnej zabawy zamienił się w realną krzywdę. Po raz kolejny dzieci krzywdzą dzieci w przestrzeni cyfrowej, a konsekwencje przenoszą się na świat realny.
To rówieśnicy linczują rówieśników w niespotykanej dotąd skali. Takie doświadczenie może okaleczyć psychikę na całe życie – podkreśliła Szostko.

KidsAlert zapowiada kampanię informacyjną skierowaną
do rodziców, aby wyjaśnić i nagłośnić problem oraz
ostrzec ich przed konsekwencjami.

Zaapelowała do dorosłych: reagujcie, rozmawiajcie
z dziećmi, wspierajcie ofiary hejtu. Brak reakcji
może kosztować czyjeś życie.

AB, PAP

NaszDziennik.pl