Do 25 września jest czas, by złożyć pisemną rezygnację z przedmiotu. Nie czekajmy na ostatnią chwilę. Sprawa jest bardzo poważna – chodzi o dobro dzieci i młodzieży. „Edukacja zdrowotna” to nowy przedmiot, który wprowadziła lewicowa minister edukacji Barbara Nowacka. Jednak nie jest to nauka, ale deprawacja. Zajęcia mają być furtką do zideologizowania uczniów w polskich szkołach już od IV klasy szkoły podstawowej.
Drodzy Czytelnicy, na czym w rzeczywistości zależy ministerstwu edukacji poprzez wprowadzanie do programu nauczania przedmiotu „edukacja zdrowotna”? Co za tym pojęciem się kryje? Czy rzeczywiście celem jest troska o zdrowie psychiczne, promocję ruchu, zbilansowaną dietę? Zachęcamy, żeby poznać bliżej, co kryje się w programie nowego przedmiotu i przekazywać te informacje w naszych środowiskach. Wiecej na ten temat TUTAJ i w papierowym wydaniu „Naszego Dziennika” dostępnego w punktach sprzedaży prasy.

