logo
logo

Dziś w
„Naszym
Dzienniku”

Zdjęcie: Robert Sobkowicz/ Nasz Dziennik

Przywrócić prace domowe

Piątek, 3 października 2025 (02:17)

ROZMOWA z Barbarą Nowak, radną PiS, byłą małopolską kurator oświaty

 

Ministerstwo Edukacji Narodowej ma przygotować zmiany w obowiązujących przepisach w sprawie zadawania prac domowych. Wydaje się, że zmiana została wymuszona przez nauczycieli i rodziców, którzy jasno stwierdzili, że brak prac domowych został wprowadzony ze szkodą dla uczniów.

– Nieprzemyślane zlikwidowanie prac domowych na poziomie szkoły podstawowej stało się dla nauczycieli poważnym problemem. W tej chwili ocenianie uczniów bez ocen z prac domowych jest mocno utrudnione. Chodzi przede wszystkim o brak możliwości wymagania od uczniów samodzielnej pracy w domu. Jedną decyzją Barbary Nowackiej został mocno zaburzony cały rytm nauczania. Rodzice skarżą się, że trudno im przymusić dzieci do samodzielnej pracy w domu. Z kolei dzieci mówią, że przecież nikt od nich tego nie wymaga, dlatego nie widzą sensu poświęcania swojego czasu na coś, co potem nie jest sprawdzane przez nauczycieli. A zaznaczmy, że kiedy tak rozleniwione dzieci pójdą do szkoły średniej, zderzą się tam z inną rzeczywistością. Trudno w takiej sytuacji oczekiwać poradzenia sobie z przyswojeniem dużej ilości materiału. Zakaz prac domowych to nic innego jak recepta na niepowodzenia na dalszym etapie nauki.

Przypomnijmy, że Barbara Nowacka tłumaczyła niezadawanie prac domowych umożliwieniem dzieciom rozwijania swoich talentów, poświęcania się swojemu hobby, a nie przesiadywania nad lekcjami.

– Okazało się jednak, że większość uczniów, którzy zostali zwolnieni z obowiązku odrabiania prac domowych, najczęściej poświęca czas na to, żeby siedzieć w internecie, przeglądać strony, które niekoniecznie powinni oglądać. To w dużej mierze nie ma nic wspólnego z rozwijaniem ich zainteresowań. A właśnie dla nauczycieli okazuje się to bardzo poważnym problemem, zwłaszcza kiedy trzeba egzekwować od uczniów wiedzę i wystawiać oceny. Przypomnę, że takie są zasady pracy w szkole. Kiedy ocen z prac domowych zwyczajnie zabrakło, nauczyciele musieli radzić sobie w inny sposób. Zaczęli zwiększać liczbę kartkówek, sprawdzianów, wszelkich prac pisemnych po to, aby na ich podstawie ocenić uczniów. A zatem okazało się, że mimo braku prac domowych uczniowie musieli uczyć się więcej, jeśli chcieli dobrze napisać kartkówki. Zarówno rodzice, nauczyciele, jak i uczniowie nie potrafią odpowiednio zafunkcjonować w tej zmienionej rzeczywistości. Wszyscy widzieli, że proces nauczania został bardzo poważnie zaburzony. I dopiero presja z każdej strony wymusza na ministerstwie odwrócenie tej decyzji, czyli powrót do prac domowych.

Istotne w tym wszystkim jest to, że jeśli nie zmieniła się formuła egzaminu końcowego, w którym jest wymóg pisemnego wypracowania, to przy braku pracy domowej, którą było np. napisanie wypracowania, uczniowie nie byli w stanie dobrze przygotować się do tego egzaminu. Jak można się nauczyć pisania wypracowań bez ćwiczeń, wprawek? Dlatego likwidacja prac domowych de facto pozbawiła ich możliwości zdania dobrze egzaminu. Ostatecznie decyzja o likwidacji prac domowych była wymierzona przeciwko uczniom.

 

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Urszula Wróbel , Nasz Dziennik

Nasz Dziennik