logo
logo

Zdjęcie: / Nasz Dziennik

Prezes PiS: PE nie działa na zasadach praworządności

Środa, 8 października 2025 (18:20)

Aktualizacja: Czwartek, 13 listopada 2025 (14:39)

Prezes PiS Jarosław Kaczyński ocenił, że zarzuty, które były zawarte we wniosku o uchylenie immunitetu europosłów PiS Michała Dworczyka i Daniela Obajtka są „wyssane z palca”. Jego zdaniem PE działa na zasadzie „dajcie człowieka, to znajdziemy paragraf.

Parlament Europejski zdecydował we wtorek o uchyleniu immunitetów europosłom PiS Michałowi Dworczykowi i Danielowi Obajtkowi. 

Jarosław Kaczyński podczas środowej konferencji prasowej stwierdził, że zarzuty w stosunku do Michała Dworczyka i Daniela Obajtka są „wyssane z palca i ich sformułowanie jest z punktu widzenia prawnego czymś bardzo dziwnym”.

Jego zdaniem, zarzuty pokazują, że PE nie działa na zasadach „praworządności, legalizmu i ludzkiej przyzwoitości, tylko działa na zasadzie, że jedni są chronieni, a inni są poddawani działaniom w ramach zasady: dajcie człowieka, to znajdziemy paragraf”.

Obecny na konferencji Daniel Obajtek podkreślił, że wyraził zgodę na przygotowanie raportu przez firmę detektywistyczną ws. medialnych ataków na Orlen.

– Uruchomiono potężną lawinę poprzez różne firmy czarnego PR-u, by nie doprowadzić do procesu [energetycznego uniezależnienia się Polski od systemu rosyjskiego – PAP] – mówił. Jak podkreślił, raportu nie upubliczniono i w 2023 r. przekazano go do CBA. – Raport w ogóle nie był pokazywany, aż do czasu, kiedy Platforma przejęła władzę i bezprawnie zaczęła machać kartkami tego raportu – mówił Daniel Obajtek.

Jego zdaniem kapitalizacja Orlenu, która na początku lipca po raz pierwszy przekroczyła 100 mld zł, to zasługa realizacji przez spółkę politycznych i gospodarczych projektów z czasów rządów PiS. – Panowie, którzy dziś są w firmie, nie zrobili nic, żadnych inwestycji strategicznych. Wszystkie procesy, które były realizowane, były realizowane przez nas – podkreślił.

Obecny na konferencji Michał Dworczyk z kolei argumentował, że w 2021 r. był jedną z ofiar ataku hakerskiego na kilkadziesiąt skrzynek mailowych polityków. Stawiany mu zarzut, że utrudniał śledztwo dotyczące poszukiwania hakerów, ocenił jako „sytuację absurdalną”, ponieważ – jak mówił – sam zgłaszał sprawę do prokuratury i ABW. Dodał, że ws. rzekomego niedopełnienia obowiązków „prokurator, mimo pytań europosłów, nie potrafił wskazać, jakich obowiązków miałem nie dopełnić”.

Wnioski o uchylenie immunitetów obu europosłom skierował do PE w zeszłym roku ówczesny minister sprawiedliwości i prokurator generalny Adam Bodnar.

APW, PAP

NaszDziennik.pl