logo
logo

Dziś w
„Naszym
Dzienniku”

Zdjęcie: Marek Borawski/ Nasz Dziennik

Oszukana wieś

Poniedziałek, 20 października 2025 (08:48)

Aktualizacja: Poniedziałek, 20 października 2025 (08:57)

Sejm rozpoczął proces całkowitego wygaszania hodowli zwierząt w Polsce.

W piątek posłowie przegłosowali ustawę, która obliguje hodowców zwierząt futerkowych do zamknięcia swoich ferm do 2033 roku. Pod pretekstem ochrony zwierząt ustawa otwiera drzwi do całkowitego demontażu jednej z najbardziej dochodowych i tradycyjnych gałęzi polskiego rolnictwa. – To dopiero początek większego planu, realizowanego krok po kroku przez środowiska, które same siebie nazywają „obrońcami zwierząt”, a które w rzeczywistości przypominają raczej zielonych ideologów, dla których rolnik stał się symbolem zła i zacofania. Oni nie kryją, że to dopiero pierwszy etap – mówi „Naszemu Dziennikowi” Edward Kosmal, wiceprzewodniczący NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność”.

Za uchwaleniem nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt zagłosowało 339 posłów, przeciw było 78, a 19 wstrzymało się od głosu. To, że proces likwidacji hodowli zwierząt w Polsce mógł się rozpocząć, jest efektem tego, że za zakazem zagłosowało aż 100 posłów PiS. – W krajach Unii Europejskiej ta branża wciąż działa – a tam gdzie ją ograniczono, wchodzi produkcja spoza UE. Czyli chodzi nie o dobro zwierząt, tylko o przesunięcie pieniędzy z jednych rąk do drugich. Polska ma stracić, by Niemcy mogli zyskać. Zyskają też Rosja, Chiny, Stany Zjednoczone, Kanada, Hiszpania czy Grecja. To brutalna prawda, której nikt nie chce głośno wypowiedzieć – wskazuje w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Szczepan Wójcik, prezes Instytutu Gospodarki Rolnej, przedsiębiorca rolny.

Do Polaków powinna dotrzeć informacja, jak poważna to decyzja. – To wstęp do czegoś znacznie większego – do stopniowej likwidacji całej produkcji zwierzęcej w Polsce. Przecież argumenty, jakie padały w sejmowej debacie, można skopiować i zastosować do każdej hodowli: drobiu, bydła, świń – zwraca uwagę w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” dr Jarosław Sachajko, poseł Republikanów. Jak dodaje, następne do likwidacji będą hodowle kur niosek. – Polska na sprzedaży jajek zarabia gigantyczne pieniądze, a kury – tak jak norki – żyją w klatkach. Europa Zachodnia chce przejąć ten biznes – wskazuje parlamentarzysta. Nawet twórcy ustawy nie kryją, że ten zakaz jest tylko wstępem. W uzasadnieniu projektu znalazł się zapis, który mówi, że „Ustawa ta będzie mogła stanowić wzór dla przyszłych ustaw regulujących transformację innych sektorów gospodarki”.

Drodzy Czytelnicy,

w Polsce widać działania zmierzające do całkowitej likwidacji hodowli zwierząt. Pod pretekstem ochrony zwierząt i zielonej ideologii polscy rolnicy mają zamykać swoje gospodarstwa. Więcej na ten temat można przeczytać TUTAJ oraz w papierowym wydaniu „Naszego Dziennika” dostępnym w punktach sprzedaży prasy.

Rafał Stefaniuk, „Nasz Dziennik”

Nasz Dziennik