logo
logo

Zdjęcie: arch./ Nasz Dziennik

Karmienie piersią może uodparniać na raka piersi

Piątek, 24 października 2025 (10:11)

Aktualizacja: Piątek, 24 października 2025 (10:33)

Australijscy naukowcy odkryli, że karmienie piersią wpływa na wzrost komórek odpornościowych zapobiegających rozwojowi nowotworów złośliwych.

Teraz Sherene Loi i jej współpracownicy z Peter MacCullum Cancer Centre (Australia) odkryli, że kobiety karmiące piersią mają w piersiach więcej wyspecjalizowanych komórek odpornościowych, które mogą zapobiegać rozwojowi nowotworów złośliwych.

Naukowcy przeanalizowali próbki tkanek pobrane z piersi 260 kobiet w wieku od 20 do 70 lat, o zróżnicowanym pochodzeniu etnicznym. Kobiety różniły się liczbą dzieci (o ile w ogóle je miały), oraz tym, czy karmiły piersią, jednak u żadnej z nich nie zdiagnozowano raka piersi.

Jak się okazało, kobiety karmiące miały w tkance piersi wyspecjalizowane komórki układu odpornościowego, zwane limfocytami T CD8+, które pozostawały tam przez dziesięciolecia po porodzie. Limfocyty te mogą atakować nieprawidłowe komórki, które mogą przekształcić się w komórki nowotworowe. W niektórych przypadkach komórki pozostawały w piersiach nawet przez 50 lat.

Kolejne badanie przeprowadzone zostało na myszach, z których niektóre ukończyły pełny cykl ciąży, laktacji i regeneracji gruczołów mlekowych podczas odstawiania potomstwa. Tkanka ich gruczołów mlecznych została przeanalizowana 28 dni później, gdy ich gruczoły mlekowe powróciły do stanu sprzed ciąży. W przypadku innych myszy młode rozłączono z matką wkrótce po urodzeniu lub nigdy nie były w ciąży.

Jak się okazało, ukończenie pełnego cyklu laktacji wiązało się ze znacznym wzrostem liczby wyspecjalizowanych limfocytów T gromadzących się w tkance gruczołów mlecznych, co nie wystąpiło u innych myszy.

Następnie naukowcy wszczepili do tkanki gruczołu mlecznego komórki potrójnie ujemnego raka piersi – agresywnej postaci choroby, i odkryli, że u myszy, które przeszły pełny cykl laktacji, wzrost guza był znacznie wolniejszy. Jednak po usunięciu tych limfocytów T guzy rosły bardzo szybko.

Autorzy poddali także analizie dane kliniczne ponad 1000 kobiet, u których zdiagnozowano potrójnie ujemnego raka piersi po co najmniej jednej donoszonej ciąży. Stwierdzili, że u kobiet, które zgłosiły karmienie piersią, guzy charakteryzowały się wyższą gęstością komórek T CD8+.

Zdaniem autorów sugeruje to ciągłą aktywację i regulację immunologiczną organizmu przeciwko rakowi piersi.

Po uwzględnieniu innych czynników ryzyka związanych ze zgonami z powodu raka piersi, takich jak wiek, okazało się, że kobiety karmiące piersią wykazywały znacznie dłuższe całkowite przeżycie. Na podstawie dostępnch danych nie dało się natomiast rozstrzygnąć, czy czas karmienia piersią miał na to wpływ.

Naukowcy uważają, że limfocyty T gromadzą się w piersiach podczas karmienia, aby zapobiegać infekcjom, które mogą prowadzić do zapalenia gruczołu piersiowego. Istnieje również związek między ciążą a rakiem piersi, ale jest on bardziej złożony, a badania sugerują, że ryzyko zmniejsza się tylko w przypadku ciąży w młodszym wieku.

 

AB, PAP

NaszDziennik.pl