Rolnicy mają dość. Dziś coraz głośniej mówią, że ktoś w Polsce po cichu, krok po kroku próbuje dokończyć to, czego nie udało się w 2020 roku: zrealizować drugą wersję tzw. piątki dla zwierząt. – Tym razem jednak robi się to metodycznie, punkt po punkcie, pod płaszczykiem troski o dobrostan zwierząt. Nie mamy wątpliwości – to plan rozpisany na etapy, a jego ostatecznym celem jest zniszczenie całych gałęzi polskiego rolnictwa. Na pierwszy ogień poszli hodowcy zwierząt futerkowych – podkreśla w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Adrian Wawrzyniak, rzecznik prasowy NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność”.
Drodzy Czytelnicy, obrona hodowli zwierząt, polskiego rolnictwa to dziś priorytetowe kwestie w naszym kraju. Decyzja Sejmu o przyjęciu zakazu hodowli zwierząt na futra przyniosła ogromne wzburzenie w kraju i stawia pytania o jej konsekwencje. Więcej na ten temat przeczytać można dzisiaj TUTAJ oraz w papierowym wydaniu „Naszego Dziennika” dostępnym w punktach sprzedaży prasy.

