logo
logo

Dziś w
„Naszym
Dzienniku”

zdjęcie

Zdjęcie: Robert Sobkowicz/ Nasz Dziennik

Dwukadencyjność to dobre rozwiązanie

Piątek, 31 października 2025 (02:01)

Aktualizacja: Piątek, 31 października 2025 (09:16)

ROZMOWA z Andrzejem Maciejewskim, politologiem

 

PSL zaproponowało zniesienie dwukadencyjności w samorządach. Politycy mówią, że to wspólnoty lokalne powinny decydować. Ten argument przemawia za tym pomysłem?

– Trzeba przede wszystkim wyjaśnić pewien bałagan pojęciowy. W polskim systemie prawnym w wyborach bezpośrednich wybierany jest wójt, burmistrz i prezydent miasta. Kadencje są pięcioletnie. Ale w wyborach bezpośrednich, tylko przez sejmik, wybierany jest starosta, a poprzez sejmik województwa wyłaniany jest marszałek województwa.

Trzeba to jasno zaznaczyć, bo to jest coś, o czym się nie mówi i w ten sposób wprowadza się pewien chaos. Wybory bezpośrednie w samorządach są wzorowane na wyborach prezydenckich. W Polsce kadencja prezydenta trwa pięć lat i może być wybrany na ten urząd dwa razy pod rząd. W jednym ciągu nie może być więcej niż dwie kadencje. I taką samą kalkę przyjął ustawodawca, jeśli chodzi o samorządowców wybieranych w wyborach bezpośrednich. Idźmy dalej. Gdyby nie było wyborów bezpośrednich, a wójtów czy burmistrzów wybieraliby radni, to w tym momencie wójt i burmistrz czy prezydent nie miałby kadencyjności. Oni nigdy by nie mieli pewności, czy wchodząc na sesję, nie wyjdą już jako odwołani. System wyborów bezpośrednich wzmocnił ich rolę decyzyjną. A jednocześnie jedyną formułą odwołania wójta, burmistrza czy prezydenta jest referendum. Inaczej jest w przypadku starosty i marszałka – tu wystarczy zwykłe odwołanie przez radnych.

 

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym.

Urszula Wróbel, „Nasz Dziennik”

Nasz Dziennik