Ministerstwo Zdrowia opublikowało 20 października br. projekt rozporządzenia w tej sprawie. Resort chce wprowadzić obowiązkowe szczepienia dzieci od 9. do 15. roku życia. Mają one wejść w życie 1 stycznia 2027 roku.
Wirus HPV jest jednym z najbardziej rozpowszechnionych wirusów na świecie. Może prowadzić do poważnych chorób, takich jak różne typy nowotworów. Dlatego bardzo istotna jest profilaktyka. Trzeba też podkreślić, że wirus rozprzestrzenia się drogą płciową i ryzyko zarażenia
się nim jest minimalne, jeśli dzieci będą w przyszłości zachowywać wierność małżeńską. – Rodzice mają prawo nie życzyć sobie, aby ich dzieci były zmuszane do szczepień, które mogą nie być im potrzebne – akcentuje
w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Zbigniew Kaliszuk
z Fundacji Grupa Proelio, która wystosowała petycję
do minister zdrowia sprzeciwiającą się zniesieniu dobrowolności szczepień przeciwko HPV. Zdaniem naszego rozmówcy władze nie biorą pod uwagę zdania rodziców, którzy chcą wychowywać swoje dzieci w duchu wartości katolickich. – Tacy rodzice pragną, aby ich dzieci zachowywały wstrzemięźliwość przedmałżeńską i tę delikatną sferę dzieliły tylko z jedną osobą, czyli współmałżonkiem. Zaproponowane rozporządzenie godzi
w moralność tych, którzy nie zgadzają się na permisywne podejście do spraw płciowości wśród młodych – wskazuje nasz rozmówca.
Wraz z opublikowaniem projektu rozporządzenia rozpoczęły się konsultacje publiczne. – Trzeba poprzez petycję wyrazić sprzeciw wobec tych planów. To próba seksualizacji dzieci
i nieuprawniony nacisk na rodziców – mówi nam dr Artur Dąbrowski, prezes Akcji Katolickiej Archidiecezji Częstochowskiej.
Drodzy Czytelnicy, mamy prawo jako społeczeństwo wyrażać sprzeciw wobec zmuszania do szczepień,
które nie są potrzebne naszym dzieciom. Więcej na
ten temat TUTAJ oraz w papierowym wydaniu „Naszego Dziennika” dostępnym w punktach sprzedaży prasy.

