Przewodniczący NSZZ „Solidarność” w Silesii podkreślił,
że protestu nie organizuje żaden ze związków; jest on inicjatywą oddolną. – Protest spowodowany jest złym traktowaniem nas, pracowników, przez rządzących – dodał. Jak wskazał, górnicy z Silesii nie zostali objęci osłonami, które wprowadza procedowana nowelizacja ustawy
o funkcjonowaniu górnictwa kamiennego. Istotne znaczenie miały też zapowiedziane przez właściciela zwolnienia i groźba likwidacji kopalni.
Grzegorz Babij zaznaczył, że pracownicy poinformowali związki zawodowe o swojej akcji. Lider „Solidarności” przed południem zjedzie do protestujących, których
– jak powiedział – jest kilkudziesięciu. – Wykonali do mnie telefon, pytając, czy jako „Solidarność” udzielimy im pomocy. Oczywiście, że pomoc zostanie udzielona.
W tej chwili zajmujemy się sprawami logistycznymi, czyli wyżywieniem, środkami czystości i tak dalej. […] Jest już dostarczona woda. Protestujący są w bezpiecznym miejscu i nic im nie zagraża – dodał.
Szef „Solidarności” zapowiedział briefing przy kopalni
o godz. 14.00.

