logo
logo

Zdjęcie: Mikołaj Bujak/KPRP/ Inne

Spotkanie w Belwederze

Czwartek, 8 stycznia 2026 (21:42)

Aktualizacja: Piątek, 9 stycznia 2026 (08:25)

W Belwederze odbyło się spotkanie prezydenta RP Karola Nawrockiego z Andrzejem Dudą, prezydentem RP w latach 2015-2025. Wydarzenie zostało zorganizowane wokół książki „To ja. Andrzej Duda”.

Politycy dyskutowali o prezydenckich kampaniach wyborczych, współpracy z USA i Donaldem Trumpem, polityce w warunkach kohabitacji, NATO, zwierzchnictwie nad Siłami Zbrojnymi, sprawowaniu urzędu Prezydenta RP.

Karol Nawrocki, wspominając swoją konwencję w Łodzi, podkreślał, że od samego początku kampanii był przekonany, że ma wielkie wsparcie prezydenta Dudy.
– Samo wystąpienie prezydenta Dudy na tej konwencji było bardzo ważne, dla Zjednoczonej Prawicy,
dla środowiska konserwatywnego było wydarzeniem pokazującym, że jesteśmy gotowi do jednoczenia się
wokół pewnych idei i swojego kandydata, którym wówczas byłem ja, niezależnie od pewnych różnic – zaznaczył.

Nawiązując do relacji z USA i prezydentem Donaldem Trumpem, Karol Nawrocki wskazał, że na stosunki
polsko-amerykańskie patrzy w sposób bardzo pragmatyczny i z perspektywy interesu państwa polskiego.

Dodał, że te relacje są fundamentalne, bo oparte
na tym samym systemie wartości: przywiązania do niepodległości, suwerenności, demokracji. – W sposób naturalny, niezależnie od tego, jaka administracja rządzi
w USA, interesem Polski jest budowanie silnych relacji
ze Stanami Zjednoczonymi – podkreślił, dodając,
że prezydent Duda potrafił takie relacje budować.

Zauważył też, że zaproszenie do udziału w szczycie G20 było osobistym, bezpośrednim zaproszeniem
dla Prezydenta RP od prezydenta USA. – To sukces
ciężkiej pracy Polaków – zaakcentował.

– Zawsze słyszę, za co jestem bardzo wdzięczny prezydentowi Donaldowi Trumpowi, że Polska jest
w istocie jednym z najważniejszych, a z całą pewnością najważniejszym sojusznikiem na wschodniej flance NATO
– przekazał.

Andrzej Duda zwrócił uwagę, że prezydent Trump jest człowiekiem niezwykle pragmatycznym. – Wielokrotnie podkreślał, także w rozmowach ze mną, że jest prezydentem Stanów Zjednoczonych i reprezentuje interesy amerykańskich podatników. Ja mówiłem:
świetnie, Panie Prezydencie, ja jestem Prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej i reprezentuję interesy Polaków, moich wyborców. Mam nadzieję, że znajdziemy taki obszar wspólny, w którym będziemy mogli skonsumować interes polski i amerykański, realizując je wspólnie – stwierdził.

Prezydent Karol Nawrocki zapowiedział też, że niebawem powstanie Rada Konstytucyjna. – Chwała twórcom Konstytucji z 1997 roku, dobrze, że powstała, ale ta Konstytucja – po blisko 30 latach, po tym, co dzieje się
w ostatnich latach, szczególnie za sprawą rządu premiera Donalda Tuska, a więc podważania porządku ustrojowego państwa – pokazuje, że powinna być zmieniona w ramach kompromisu politycznego – ocenił Karol Nawrocki.

Dodał, że Konstytucja „rodzi pewne konflikty, które moglibyśmy sobie, jako wspólnota narodowa,
darować, gdyby była inaczej skonstruowana”.

– Dlatego będziemy pracować w Pałacu Prezydenckim
nad kompromisowym rozwiązaniem i zaproponowaniem nowego tekstu – podkreślił.

Karol Nawrocki przypomniał, że w kampanii powtarzał,
iż „zagoni leniwy rząd do pracy”. – I niezależnie jak postrzegamy działania rządu, to widzimy, że ten rząd, parlament działają jednak inaczej, bardziej intensywnie.
– Być może ich mobilizuję – zaznaczył. – Działają intensywnie, co nie znaczy efektywnie – zwrócił uwagę.

– Wcześniej odmierzali dni do końca prezydentury Andrzeja Dudy, a potem się okazało, że trzeba kolejne
pięć lat odliczać, więc przestali odliczać – wskazał.

AB, prezydent.pl

NaszDziennik.pl