Poseł Zbigniew Ziobro wskazał, że jego wybór związany
z azylem na Węgrzech ma charakter świadomy i wynika
z przekonania, iż w obecnych realiach w Polsce nie ma gwarancji uczciwego procesu.
– Wybieram walkę. Walkę z bezprawiem i bandytyzmem, bo takie działania podejmuje regularnie już od długiego czasu rząd i podległe mu służby […]. Uważam,
że działaniom bezprawnym – zwłaszcza działaniom,
które mają cechy przestępstwa – należy stawiać opór, należy się bronić, nie należy ulegać. Uznałem,
że najskuteczniejszą metodą obrony, która prowadzi
z czasem do zwycięstwa, będzie skorzystanie z wsparcia
i gościnności pana premiera Orbána – wyjaśnił
Zbigniew Ziobro.
Były minister sprawiedliwości i były prokurator generalny zwrócił uwagę, iż jego ewentualny powrót do kraju,
w obecnych warunkach, służyłby wyłącznie politycznej narracji władzy, a nie rzetelnemu wyjaśnianiu sprawy.
– Moja obecność w Polsce to byłby prezent dla Donalda Tuska. To byłby prezent poprzez pokazanie, że on jest tym skutecznym, sprawnym politykiem, który potrafił dopaść
i aresztować, zamknąć Zbigniewa Ziobro – dodał.
Zdaniem gościa „Aktualności dnia” kluczowym
problemem jest systemowe podporządkowanie wymiaru sprawiedliwości władzy poprzez nielegalne zmiany
kadrowe i wpływ na składy orzekające.
– To nie ma nic wspólnego z mechanizmami działania państwa prawa, demokratycznego państwa prawa.
Tutaj nie działają mechanizmy i bezpieczniki, które gwarantują niezależność wymiaru sprawiedliwości […].
To jest podporządkowanie sądów władzy […].
Przestali wykonywać całkowicie orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego. Nawet wypłacać pensje sędziom, dlatego że te wyroki, jeśli nie są po ich myśli, to znaczy, że są złe
i sądy są wtedy złe. Tak to wygląda. Żyjemy w takich warunkach. Czy w takim stanie ja mogę liczyć na uczciwy, niezależny proces, który będzie gwarantował wszystkie moje prawa procesowe? – pytał Zbigniew Ziobro.
– Do każdego zarzutu chciałbym się odnieść i roznieść
je w pył. Natomiast mogę to zrobić tylko wtedy, jeżeli ci sędziowie nie będą ustawieni, nie będą z góry wiedzieć,
jak mają gwizdać i będzie jawna rozprawa. Powiedziałem, że jeżeli te reguły gry, które są określone w polskim
prawie zostaną przywrócone, to ja w ciągu sześciu godzin przyjadę do Polski z Budapesztu. Natomiast nie mogę
się godzić na bezprawie – powiedział Zbigniew Ziobro
w programie „Polski punkt widzenia” w Telewizji Trwam.
Więcej zobacz TUTAJ.

