Zamiast realnej odpowiedzi na kryzys nauki i słabą pozycję naszych uniwersytetów w świecie rząd proponuje wprowadzenie parytetów oraz stosowanie języka, który „nie dyskryminuje”. – Reform nie będzie. Będą procedury, szkolenia i neutralność płciowa, żeby nikt nie poczuł się urażony – podkreśla w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” dr Artur Dąbrowski, prezes Akcji Katolickiej Archidiecezji Częstochowskiej.
Wydaje się, że po dwóch latach rządów ministerstwo nauki uznało, że głównym problemem polskiego szkolnictwa jest niewystarczająca liczba dokumentów antydyskryminacyjnych. Odpowiedzią na bolączki akademii ma być więc pakiet antydyskryminacyjny, który znajdzie się w nowelizacji ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce.
Drodzy Czytelnicy, polskie uczelnie nie potrzebują ideologicznych przemian, ich podstawowym zadaniem jest prowadzenie badań naukowych, rozwój młodych talentów, a nie biurokracji. Więcej na ten temat można przeczytać TUTAJ oraz w papierowym wydaniu „Naszego Dziennika” dostępnym w punktach sprzedaży prasy.

