logo
logo

Zdjęcie: Robert Sobkowicz/ Nasz Dziennik

W rocznicę protestu

Środa, 4 lutego 2026 (20:40)

Aktualizacja: Czwartek, 5 lutego 2026 (08:28)

45. rocznicę strajku generalnego NSZZ „Solidarność” na Podbeskidziu upamiętnili w środę damy i kawalerowie Krzyża Wolności i Solidarności, którzy spotkali się w Bielsku-Białej.

Wydarzenia te były największym protestem związku między sierpniem 1980 a grudniem 1981 roku.

Podczas uroczystości zastępca prezesa Instytutu Pamięci Narodowej Karol Polejowski uhonorował Krzyżami dwóch działaczy opozycji z czasów PRL: Zbigniewa Chortaszkę i Mieczysława Mędrzaka.

Prezydent RP Karol Nawrocki, który patronował wydarzeniu, w liście do uczestników przypomniał, że w listopadzie 1980 roku działacze podbeskidzkiej „Solidarności” „zażądali zbadania malwersacji, jakich dopuszczały się władze województwa bielskiego”. Strona partyjno-rządowa grała na zwłokę. Odpowiedzią strony społecznej był strajk generalny w całym województwie – w który włączyło się blisko 200 tys. osób w ponad 400 zakładach pracy i instytucjach. Strajk zakończył się sukcesem.

Karol Nawrocki wskazał, że w efekcie podpisanego wówczas porozumienia posady stracili pierwsi sekretarze Komitetu Wojewódzkiego i Komitetu Miejskiego PZPR, wojewoda, dwóch wicewojewodów, prezydent i wiceprezydent Bielska-Białej oraz kilku wyższych urzędników i naczelników gmin. „Była to wielka demonstracja sprawczości i znakomitej współpracy ludzi »Solidarności« na Podbeskidziu – oraz kolejny znak, że naród polski w sposób dojrzały i zdecydowany upomniał się o prawdę, sprawiedliwość i odpowiedzialność w życiu publicznym” – stwierdził Prezydent.

– „Solidarność”, która rodziła się 46, a rozkwitała 45 lat temu, była ważnym i koniecznym elementem naszej historii w XX wieku, (…) bo doprowadziła do odzyskania niepodległości przez Polskę. To dzięki wam (…) możliwe były narodziny „Solidarności”, jej rozwój i ostateczne zwycięstwo. Za to składam wam serdeczne podziękowania – powiedział Karol Polejowski, zwracając się do dam i kawalerów Krzyża Wolności i Solidarności.

Wiceprezes IPN zaznaczył, że dzieją się obecnie rzeczy, które niepokoją. – Rehabilituje się krok po kroku funkcjonariuszy dawnego systemu komunistycznego, przywraca się im przywileje emerytalne. Wracają na najwyższe stanowiska w państwie aparatczycy partii komunistycznej. (...) Czy rzeczywiście to jest właściwe? W moim przekonaniu nie – mówił.

W podobny tonie wypowiedział się również przewodniczący NSZZ „Solidarność” Piotr Duda. – Czy o to walczyli nasi bohaterowie z 1980 roku, by dziś komuniści, byli tajni współpracownicy, podnosili głowy i byli dumni z tego, że kiedyś pracowali w aparacie represji? – pytał.

JG, PAP

NaszDziennik.pl