Prokurator wydał w piątek postanowienie o poszukiwaniu podejrzanego, byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, listem gończym – poinformowała Prokuratura Krajowa. List gończy z wizerunkiem i danymi Zbigniewa Ziobry został opublikowany na stronie Komendy Stołecznej Policji.
Prokuratura stwierdziła w piątkowym komunikacie, że list gończy został wydany celem przeprowadzenia z udziałem Zbigniewa Ziobry czynności procesowych, bo – jak wskazano – nie udało się ich do dnia dzisiejszego zrealizować z uwagi na nieustalenie miejsca pobytu podejrzanego.
Obecnie Zbigniew Ziobro – jak podają jego obrońcy – jest objęty ochroną międzynarodową przez władze Węgier, które uznały, że grożą mu prześladowania polityczne. W piątek po południu jeden z obrońców byłego ministra mec. Bartosz Lewandowski ocenił na platformie X, że „list gończy wydany przez PK wobec Zbigniewa Ziobry to żart i jednoznaczne potwierdzenie politycznego zaangażowania prokuratury”. Jak dodał list gończy wydaje się wtedy, gdy podejrzany ukrywa się w Polsce, miejsce jego pobytu nie jest znane i ma służyć rozpowszechnieniu wizerunku poszukiwanego w celu jego znalezienia.
„Nie jest to obowiązek, ale uprawnienie prokuratora” – dodał adwokat i zaznaczył, że wizerunek Zbigniewa Ziobry jest powszechnie znany, a prokuratura „dysponuje nawet jego adresem”. Dlatego – zdaniem mec. Lewandowskiego – wystawienie listu gończego „to kolejne wykorzystywanie instytucji prawa do nieproporcjonalnych działań, które nie służą zabezpieczeniu prawidłowego toku postępowania, a mają służyć represji i stygmatyzacji człowieka objętego domniemaniem niewinności”.
Także w piątek Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa odmówił wstrzymania wykonania postanowienia o areszcie wobec Zbigniewa Ziobry, o co mec. Lewandowski zawnioskował jeszcze w czwartek wieczorem. Jak wtedy tłumaczył, gdyby sąd przychylił się do wniosku o wstrzymanie wykonalności, to kwestia poszukiwań czy też wniosku o ENA do czasu rozpoznania zażalenia na areszt byłaby wstrzymana.

