logo
logo

Dziś w
„Naszym
Dzienniku”

Zdjęcie: arch./ Nasz Dziennik

Najpierw presja, potem przymus

Poniedziałek, 9 lutego 2026 (09:01)

Aktualizacja: Poniedziałek, 9 lutego 2026 (09:05)

Od przyszłego roku szczepienia dzieci przeciwko wirusowi HPV mają być obowiązkowe.

Jak potwierdziło „Naszemu Dziennikowi” Ministerstwo Zdrowia, projekt rozporządzenia w tej sprawie jest już na zaawansowanym etapie procesu legislacji. – Zakończyły się konsultacje do projektu, trwa analiza zgłoszonych opinii – przekazało Biuro Komunikacji MZ. Informuje też, że obowiązkiem mają być objęte zarówno dziewczynki, jak i chłopcy od 9. do 14. roku życia. W mediach narrację o konieczności wprowadzenia odgórnego nakazu forsuje już minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda, podkreślając, że „to też jest szczepionka na raka”. Nie wspomina jednocześnie, że zachorowania na choroby weneryczne czy nowotwór szyjki macicy, przed którymi ma chronić preparat, wiąże się głównie z rozwiązłością seksualną. Zapowiada natomiast szeroko zakrojoną akcję ministerstwa nakłaniającą do szczepienia.

Eksperci zauważają tymczasem, że tego typu podejście jest pewnego rodzaju przekłamaniem. – Poza wirusem HPV istnieje wiele innych czynników ryzyka zachorowania na raka szyjki macicy. Wśród nich jest to wczesna inicjacja seksualna, rozwiązłość, palenie tytoniu, antykoncepcja hormonalna, tzw. bomby estrogenowe związane z in vitro, a także genetyczna predyspozycja. Szczepionka nie rozwiąże wszystkich problemów – ocenia w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” dr Grażyna Rybak, pediatra.

 

Drodzy Czytelnicy, proponowane szczepienia przeciwko HPV nie chronią przed wszystkimi onkogennymi szczepami wirusowymi. Jeśli chcemy uchronić się przed nowotworem, trzeba podejmować wiele innych działań profilaktycznych. Zapraszamy do przeczytania na ten i inne priorytetowe tematy TUTAJ oraz w papierowym wydaniu „Naszego Dziennika” dostępnym w punktach sprzedaży prasy.

 

Urszula Wróbel, „Nasz Dziennik”

Nasz Dziennik