We wtorek 10 lutego br. przed siedzibą kopalni „Silesia” pracownicy protestowali przeciwko zwolnieniom
w zakładzie pracy. Wypowiedzenia otrzymało około
40 osób. Strona społeczna wskazuje, że w ten sposób złamane zostało porozumienie kończące trwający 8 dni protest pod ziemią w grudniu 2025 r.
Jeden z pracowników kopalni „Silesia”, Marcin Wójtowicz, przyjechał dziś do Katowic, aby wspierać przedstawicieli związków zawodowych. Jest jedną z osób niedopuszczanych do pracy.
– Dostajemy kary upomnienia, kary nagany, po czym jesteśmy zablokowani. Nie mamy dostępu do wejścia
na teren zakładu. Osoby podpisujące się pod tym pismem [porozumieniem – red.] dalej nie są w stanie powiedzieć, kiedy będziemy przywróceni do pracy. Cała załoga jest zastraszona – zaznacza Marcin Wójtowicz.
Marcin Sutkowski, główny akcjonariusz Bumechu,
do którego należy czechowickie Przedsiębiorstwo Górnicze „Silesia”, poinformował, że kopalnia może funkcjonować jeszcze przez 3 lata. Zapowiedział proces reindustrializacji, w tym plany tworzenia magazynów energii, instalacji geotermalnych oraz fabryki w branży obronnej.
Kopalnia „Silesia” w Czechowicach-Dziedzicach jest obecnie największą prywatną kopalnią węgla w Polsce.
Więcej na ten temat można obejrzeć TUTAJ.

