Z informacji, do których dotarł „Nasz Dziennik”, wynika,
że KE zdecyduje o zaniechaniu realizacji celów tego morderczego projektu i tym samym nie przedstawi żadnych propozycji działań ani środków do finansowania aborcyjnej turystyki. Europosłowie, którzy są najzagorzalszymi aktywistami aborcyjnymi, jeszcze do końca wczorajszego dnia zbierali podpisy lewicowych eurodeputowanych pod listem do Ursuli von der Leyen,
aby ta nie odrzucała projektu. Wczoraj też zakończyła
się akcja zbierania podpisów sprzeciwiających się tej aborcyjnej inicjatywie. Tylko w nieco ponad tydzień zebrano blisko 60 tysięcy głosów.
Jak zaznacza w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Bogdan Rzońca, europoseł PiS, arytmetyka w instytucjach unijnych ewidentnie działa na korzyść środowisk aborcyjnych, ale to nie przesądza o ich zwycięstwie. – List, który dziś ma zostać przekazany do szefowej KE, świadczy o tym, że wbrew ich oczekiwaniom KE poważnie rozważa odrzucenie inicjatywy. Powodem zapewne nie jest nagłe otrzeźwienie moralne tych lewicowych polityków, ale fakt, że KE nie ma środków na finansowanie aborcyjnej turystyki. Pytanie,
czy ulegnie naporowi aborcyjnych ekstremistów
– zastanawia się europoseł.
Drodzy Czytelnicy, trzeba wyjaśniać i eliminować niedorzeczne kłamstwa środowisk aborcyjnych rozpowszechniane w Unii Europejskiej. Więcej na ten temat można przeczytać TUTAJ oraz w papierowym wydaniu „Naszego Dziennika” dostępnym w punktach sprzedaży prasy.

