Według członków Towarzystwa redukcja liczby godzin przedmiotów rozszerzonych może osłabić przygotowanie uczniów do studiów technicznych i przyrodniczych.
Zdaniem środowiska fizyków proponowane przez Ministerstwo Edukacji Narodowej rozwiązania mogą ograniczyć możliwości kształcenia uczniów w zakresie przedmiotów ścisłych i negatywnie wpłynąć na przygotowanie przyszłych studentów kierunków technicznych i przyrodniczych.
List podpisany przez prezesa PTF prof. Stanisława Kistryna został skierowany do szefowej resortu edukacji w związku z trwającymi pracami nad nowymi ramowymi planami nauczania. W projekcie przewidziano m.in. zmniejszenie łącznej liczby godzin przeznaczonych na przedmioty realizowane w zakresie rozszerzonym w szkołach ponadpodstawowych – z 22 do 18 w całym cyklu kształcenia. Zmiana ta oznacza redukcję nawet
o ok. 120 godzin nauki w trakcie czteroletniego
liceum lub pięcioletniego technikum.
Autorzy listu podkreślają, że przedmioty rozszerzone
są bezpośrednio powiązane z egzaminem maturalnym
i wyborem kierunku studiów. „Są kluczowe dla podjęcia studiów wyższych na kierunkach istotnych dla rozwoju nowoczesnej gospodarki” – wskazują przedstawiciele Towarzystwa. W ich ocenie ograniczenie liczby godzin
może utrudnić uczniom zdobycie pogłębionej wiedzy
z fizyki, matematyki czy innych nauk przyrodniczych.
Kontrowersje budzi także propozycja zmiany organizacji nauczania rozszerzeń. Według projektu przygotowanego m.in. przy udziale Instytutu Badań Edukacyjnych zajęcia na poziomie rozszerzonym miałyby rozpoczynać
się dopiero w drugiej lub trzeciej klasie szkoły ponadpodstawowej, podczas gdy obecnie mogą
być realizowane już od pierwszej klasy.
Zdaniem autorów listu takie rozwiązanie nie uwzględnia specyfiki szkół ani zróżnicowanego poziomu przygotowania uczniów.
Środowisko fizyków zwraca również uwagę na szerszy kontekst zmian w edukacji przyrodniczej. W ostatnich latach wprowadzono m.in. modyfikacje podstaw programowych oraz propozycje ograniczenia liczby godzin fizyki i chemii w szkołach podstawowych. Według części ekspertów może to prowadzić do osłabienia ciągłości nauczania przedmiotów ścisłych między kolejnymi
etapami edukacji.
W obecnym systemie edukacji uczniowie szkół ponadpodstawowych wybierają zwykle dwa lub trzy przedmioty realizowane w zakresie rozszerzonym, które następnie zdają na maturze. Nauczanie na tym poziomie ma charakter pogłębiony i często obejmuje zagadnienia wykraczające poza podstawę programową. Według danych europejskiej sieci Eurydice przedmioty takie jak fizyka, matematyka czy chemia mogą być realizowane w trybie rozszerzonym przez cały cykl nauki w liceum.
W swoim liście fizycy postulują przede wszystkim
większą elastyczność w organizacji nauczania. Proponują, aby zamiast sztywnego określania liczby godzin
w poszczególnych klasach ustalić łączny wymiar godzin
dla danego przedmiotu w całym cyklu kształcenia. Postulują również pozostawienie decyzji o rozpoczęciu nauczania w zakresie rozszerzonym dyrektorom szkół, którzy – jak argumentują – najlepiej znają potrzeby uczniów i specyfikę placówki.
Autorzy listu oceniają jednocześnie pozytywnie pomysł zwiększenia liczby godzin pozostających do dyspozycji dyrektora szkoły. Ich zdaniem w obecnym systemie są
one jednak obwarowane licznymi ograniczeniami, które utrudniają ich wykorzystanie, np. do prowadzenia zajęć
w grupach międzyoddziałowych lub realizacji treści podstawy programowej.
PTF apeluje do resortu edukacji o ponowną analizę kierunku reformy i uwzględnienie opinii środowiska naukowego oraz nauczycieli. „Reforma powinna prowadzić do pogłębiania treści nauczania, a nie ich dalszego rozpraszania” – podkreślono w dokumencie.
Ministerstwo edukacji argumentuje z kolei, że zmiany
w planach nauczania mają na celu uporządkowanie systemu kształcenia oraz bardziej równomierne rozłożenie obciążeń edukacyjnych między kolejnymi etapami nauki.
Projekt nowych ramowych planów nauczania pozostaje obecnie przedmiotem dyskusji w środowisku oświatowym.

