logo
logo

Dziś w
„Naszym
Dzienniku”

Zdjęcie: / Inne

Mistrz jasnego myślenia

Piątek, 20 marca 2026 (01:31)

Aktualizacja: Piątek, 20 marca 2026 (08:09)

ROZMOWA z Pawłem Kubalą, politologiem, absolwentem Akademii Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu

Po długiej chorobie zmarł filozof prof. Henryk Kiereś. Przed laty był Pan jego studentem. Polska nauka straciła
wybitnego człowieka.

– Zdecydowanie tak. To był wybitny przedstawiciel filozoficznej szkoły lubelskiej i człowiek, który potrafił mówić o rzeczach najtrudniejszych w sposób zaskakująco prosty, a przy tym niezwykle celny. Z filozofią miałem do czynienia raczej na poziomie akademickiego wprowadzenia i własnych zainteresowań. Z profesorem zetknąłem się przede wszystkim na wykładach i muszę powiedzieć wprost: to nie były zwykłe zajęcia, lecz spotkania,
z których człowiek wychodził z czymś więcej. Wiele z tego, co wtedy usłyszałem – czasem w formie krótkiej uwagi rzuconej gdzieś między zdaniami, czasem podczas rozmowy na korytarzu – wracało do mnie później
w konkretnych sytuacjach zawodowych i życiowych.
I nagle okazywało się, że ta rzekomo „niepraktyczna” filozofia daje bardzo praktyczne narzędzia do rozumienia świata. Dzisiaj często słyszymy, że takie dziedziny
są zbędne, że liczy się wyłącznie to, co da się szybko przeliczyć na efekt albo pieniądz. Tyle że jest to myślenie krótkowzroczne. Profesor Henryk Kiereś uczył czegoś znacznie ważniejszego – budowania fundamentu, który
w tym wszystkim pozwala się nie pogubić. I tu jest sedno: bez tego fundamentu można mieć wiedzę, można mieć kompetencje, ale bardzo łatwo stracić orientację.
Problem w tym, że dziś niewielu chce to dostrzec.

 

 

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Rafał Stefaniuk, „Nasz Dziennik”

Nasz Dziennik