Działania inspektoratu podjęto w ramach podejrzenia
w związku z wcześniejszym powiadomieniem dotyczącym nieprawidłowości stwierdzonych w mięsie pochodzącym
z Brazylii.
Jak podkreślono w komunikacie GIW, w ramach kontroli powiatowi lekarze weterynarii w zakładach sektora spożywczego zwracają szczególną uwagę na wykorzystywanie przez zakłady surowca pochodzącego
z krajów trzecich, w których substancje o działaniu hormonalnym są stosowane na innych zasadach niż w UE. W takich przypadkach w analizie zagrożeń zakłady są zobowiązane do uwzględnienia tego zagrożenia adekwatnie do poziomu ryzyka.
Więcej możemy przeczytać TUTAJ.
W rozmowie z portalem radiomaryja.pl Krzysztof Ciecióra, poseł PiS, podkreślił, że takich sytuacji może być więcej.
– Nie wiemy, czy to mięso trafiło do konsumentów,
nie mamy takiej informacji. Wiemy tylko, że pojawiło
się w Polsce. Takich sytuacji będzie znacznie więcej. Europejski system ochrony nie jest na to przygotowany. Nie pod względem jakościowym, tylko ilościowym. Nasze systemy sprawdzania, kontroli żywności są nakierowane
na żywność głównie produkowaną tu, w Europie. Natomiast nie jesteśmy w stanie w kompleksowy sposób sprawdzać każdej partii mięsa, które będzie do nas wpływać, chociażby z Mercosuru. To jest problem systemowy,
z którym sobie Europa raczej nie poradzi. Dlatego tak byliśmy przeciwni tej umowie, ponieważ widzieliśmy od samego początku, z czym to się wiąże – dodał poseł.
System Wczesnego Ostrzegania o Niebezpiecznej Żywności i Paszach odgrywa kluczową rolę w kontekście umowy handlowej z Mercosurem.

