logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: Artur Reszko/ PAP

Łomża: Spotkanie „Myśląc Polska – Alternatywa 2.0”

Sobota, 21 marca 2026 (19:32)

Aktualizacja: Sobota, 21 marca 2026 (19:40)

W Łomży odbyło się dzisiaj spotkanie polityków PiS z cyklu „Myśląc Polska. Alternatywa 2.0”. Głównym tematem była infrastruktura drogowa i kolejowa, a także transport.

Prezes PiS podczas spotkania w Łomży mówił, że przez osiem lat rządów Zjednoczonej Prawicy wybudowano m.in. 2,1 tys. km autostrad i dróg ekspresowych, a kolejne
1,5 tys. km takich dróg zostało przygotowanych do realizacji. Wskazał też na budowę i remont 50 tys. km
dróg lokalnych, które zdobyły dofinansowanie z rządowych programów. Mówił też o założeniach projektu CPK, który miał skomunikować lepiej różne części kraju, a został zmieniony.

– Dzisiaj można powiedzieć tak: inwestycje dzielą się na takie, które są opóźnione, takie, które są zamrożone,
i takie, które są porzucone. Żadnych nowych nie ma, wszystko została zaplanowane za naszych czasów – powiedział Jarosław Kaczyński.

Jego zdaniem wszystko, co miało być napędem gospodarki i rozwoju, także społecznego, zostało przez obecny rząd zamienione na twierdzenie, że nie ma na to pieniędzy
i że wystarczy to, co jest. – Otóż nie wystarczy z całą pewnością i jeśli coś musimy uczynić, to mimo tej ogromnie trudnej sytuacji gospodarczej, która się przejawia przede wszystkim przez gigantyczny kryzys finansów publicznych, musimy do naszego programu powrócić – podkreślił polityk.

– Polsce potrzebny jest już w tej chwili, ale w tej chwili nie ma możliwości dokonania takiej zmiany, bardzo dobry, bardzo sprawny rząd, taki, który będzie rzeczywiście potrafił z tej sytuacji, w której jesteśmy, wyjść. Bo to nie jest tylko kwestia dobrego wyniku wyborczego, to jest kwestia umiejętności – powiedział Kaczyński.

W jego ocenie obecny rząd realizuje „agendę niemiecką w Polsce”. – Mamy też do czynienia z jego [obecnego rządu] nieprawdopodobnym wręcz niedołęstwem, nieprzygotowaniem do rządzenia – ocenił Kaczyński.

Zwrócił uwagę, że nowy rząd musi być złożony z ludzi, którzy są przygotowani do rządzenia i pokazali już, że potrafią, a nie z tych, którzy tylko mówią o swoim przygotowaniu i krytykują to, co było, w sposób nieodpowiedzialny i niesprawiedliwy. W jego ocenie „skończy się to klęską”.

AB, PAP

NaszDziennik.pl