Ostatnie lata wyraźnie pokazują, że polityka historyczna państwa jest wręcz konieczna. IPN jest organem państwa polskiego, który jest do tego powołany. Ale mimo to spotyka się z krytyką różnych środowisk, społecznych i politycznych. Dlaczego tak się dzieje?
– Kluczowe dla budowania przez państwo narracji historycznej jest odpowiedzenie na pytanie, czy należy ją prowadzić, i to w sposób spójny. W moim głębokim przekonaniu nie ulega wątpliwości, że Polska musi prowadzić taką politykę. Historia jest fundamentem, na którym możliwe jest budowanie współczesnej tożsamości każdego z narodów. To stwierdzenie wydaje się oczywiste. Trudno więc zrozumieć, dlaczego są w Polsce środowiska, które bardzo artykułują swój negatywny stosunek do prowadzenia polityki historycznej. To musi dziwić, ponieważ wszystkie państwa taką politykę historyczną prowadzą, a już zwłaszcza nasi sąsiedzi, jak Niemcy i Rosja. Dlatego podkreślam, że Instytut Pamięci Narodowej jest tą instytucją państwa polskiego, której z mocy ustawy nadano kompetencje do kreowania i prowadzenia polityki historycznej państwa polskiego. Ta misja, którą realizujemy już od ćwierćwiecza – myślę, że z sukcesami – powinna być kontynuowana.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

