W tegorocznym Katyńskim Marszu Cieni wzięli udział rekonstruktorzy z różnych stron Polski. Marsz w milczeniu przeszedł przez Trakt Królewski i Stare Miasto. W trakcie postojów odczytywano listy zabitych polskich oficerów, przypomniano też tragiczne losy kapelanów katyńskich. Pochód zakończył się w miejscu symbolicznym – przy pomniku Poległym i Pomordowanym na Wschodzie, przy ul. Muranowskiej.
Marsz poprzedziła Msza Święta w katedrze polowej Wojska Polskiego.
– Żołnierze Wojska Polskiego, funkcjonariusze Policji Państwowej, Korpusu Ochrony Pogranicza i Straży Więziennej, którym w kwietniu 1940 r. Rosjanie strzelali w tył głowy – nie są zapomniani. Pamięć o sowieckiej zbrodni w Katyniu powinna być żywa, dlatego coroczny przemarsz przez historyczne centrum stolicy w ciszy i skupieniu wzbudza refleksję o tych, którzy jako żołnierze września 1939 r., a później jeńcy sowieckich obozów, nie wrócili już do swoich domów i zamordowani przez Rosjan zostali zakopani w katyńskich dołach. Komuniści przez dziesiątki lat zwalczali i fałszowali ich pamięć – powiedział Jarosław Wróblewski, koordynator XIX Katyńskiego Marszu Cieni.
Każdy z rekonstruktorów biorących udział w marszu otrzymał pamiątkową replikę srebrnego krzyżyka, który został odnaleziony podczas prac ekshumacyjnych prowadzonych w Miednoje w sierpniu 1995 r. Artefakt znajduje się w zbiorach Muzeum Katyńskiego w Warszawie. Jego właściciela nie udało się ustalić.
Organizatorami tegorocznego Katyńskiego Marszu Cieni były Instytut Pamięci Narodowej i Grupa Historyczna „Zgrupowanie Radosław”. Partnerem wydarzenia było Muzeum Katyńskie.
Zapraszamy do galerii zdjęć TUTAJ.

