logo
logo

Dziś w
„Naszym
Dzienniku”

Zdjęcie: fot. zbrodniawolynska.pl/ Inne

Pozorowany dialog

Sobota, 18 kwietnia 2026 (09:07)

Aktualizacja: Sobota, 18 kwietnia 2026 (09:25)

Organizacje zrzeszające potomków ofiar ludobójstwa wołyńskiego podważają sens Polsko-Ukraińskiego Kongresu Historycznego. Podkreślają, że nie wniesie on absolutnie niczego nowego do oceny historii relacji polsko-ukraińskich

Polsko-Ukraiński Kongres Historyczny, który odbędzie się 6-8 maja w Warszawie, jest przedstawiany przez organizatorów jako „największe dotychczas spotkanie historyków z Polski i Ukrainy poświęcone wspólnej refleksji nad historią stosunków obu narodów”. Organizatorami wydarzenia są Centrum Mieroszewskiego oraz Ukraiński Instytut Pamięci Narodowej. W wydarzeniu ma wziąć udział około 100 badaczy z Polski i Ukrainy, „reprezentujących różne ośrodki akademickie oraz tradycje historiograficzne”.

Historycy badający ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na Polakach, organizacje skupiające potomków ofiar ludobójstwa wołyńskiego obawiają się, że wydarzenie to nie tylko nie wniesie niczego nowego do oceny historii relacji polsko-
-ukraińskich, ale wręcz może być próbą reinterpretacji historii. Ukraiński Instytut Pamięci Narodowej, współorganizator spotkania, znany jest z gloryfikowania ludobójców z UPA i negowania ludobójstwa na Polakach
na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Istnieje obawa,
że kongres stanie się narzędziem jednostronnej narracji historycznej, służącej relatywizowaniu zbrodni. 

Drodzy Czytelnicy, historycy zajmujący się tematem ludobójstwa na Wołyniu zwracają uwagę na regres
w ocenie historii polsko-ukraińskiej na przestrzeni ostatnich lat. Więcej na ten temat można znaleźć TUTAJ oraz w papierowym wydaniu „Naszego Dziennika” dostępnym w punktach sprzedaży prasy.

Zenon Baranowski

Nasz Dziennik