We wtorek Portal Obronny napisał, że pomimo rozwoju
w ostatnich latach nowych zdolności i inwestycji radomska Fabryka Broni „Łucznik”, która jest częścią Polskiej Grupy Zbrojeniowej, ma mieć problem z brakiem nowych zamówień ze strony MON (przede wszystkim chodzi
o karabinki Grot A3), co w konsekwencji może doprowadzić do utraty stanowisk przez wielu pracowników.
Do sytuacji radomskiego „Łucznika” odniósł się
w poniedziałek prof. Przemysław Czarnek – kandydat PiS na premiera – na konferencji prasowej przed radomską fabryką. Jak podkreślił, pracownicy fabryki słusznie mówią, że nie potrzebują litości ani pustych haseł, potrzebują
po prostu zamówień.
Profesor Przemysław Czarnek poinformował, że sytuację radomskiej fabryki przedstawił mu szef BBN Sławomir Cenckiewicz, który kilka dni temu spotkał się z załogą zakładu. Sam polityk PiS przyjechał do Radomia jedynie
na poranną konferencję prasową. Dodał, że nie spotka się z zarządem ani pracownikami, bo nie chce im przeszkadzać.
Według polityka PiS Fabryka Broni „Łucznik” powinna dostać zlecenie m.in. w ramach Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych, który w tym roku ma wysokość 79 mld zł.
– W zeszłym roku było nieco mniej, ale zarówno w zeszłym roku, jak i w poprzednim roku z Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych rządowi Donalda Tuska i Władysława Kosiniaka-
-Kamysza zostało po około 20 mld zł i nie zostały one wydatkowane – zauważył prof. Przemysław Czarnek.
– Dlaczego nie zlecono zamówień „Łucznikowi”? – pytał.
Polityk wyliczył, że radomskiej fabryce do funkcjonowania w obecnym kształcie potrzebne jest rocznie zamówienie
na 40 tys. sztuk karabinków Grot.
– Policzcie sobie, ile kosztują karabinki Grot. One mniej więcej by kosztowały w tej liczbie – 350 może 400 mln zł – podkreślił prof. Przemysław Czarnek.
– Dlaczego z 20 mld zł, które w Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych były w zeszłym roku, nie zrobiono zamówienia
w „Łuczniku” radomskim? Dlaczego zostawia się polskie firmy, polski przemysł zbrojeniowy bez zamówień ze strony państwa? – pytał kandydat PiS na premiera. Ocenił, że jest to „celowe działanie państwa polskiego pod rządami Tuska, Kosiniaka-Kamysza, Koalicji Obywatelskiej, Lewicy, PSL-u, Polski 2050, by zniszczyć polski przemysł”.

