Z powodu szkodliwego rozporządzenia Ministerstwa Zdrowia, które weszło w życie w styczniu br., kobiety w stanie błogosławionym zostały zmuszone do porodu na SOR-ach. W ubiegłym roku zamknięto 36 porodówek, a w tym – już 18. Zdaniem resortu wyjściem z tej sytuacji miały być tzw. pokoje narodzin organizowane m.in. na SOR-ach, wówczas gdy w danym szpitalu zlikwidowany zostanie oddział ginekologiczno-położniczy, a najbliższy znajduje się w odległości co najmniej 25 kilometrów. W rzeczywistości matka zostaje pozbawiona specjalistycznej opieki. Co prawda rozporządzenie przewiduje całodobowy dostęp do karetki, w której skład wchodzi trzyosobowy zespół z położną i dwoma ratownikami medycznymi, a dojazd do szpitala ma zajmować nie więcej niż 15 minut, jednak w dalszym ciągu czas ten może być brzemienny w skutki.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

