logo
logo

Dziś w
„Naszym
Dzienniku”

zdjęcie

Zdjęcie: Robert Sobkowicz/ Nasz Dziennik

Strażnik Konstytucji

Czwartek, 14 maja 2026 (01:25)

Aktualizacja: Czwartek, 14 maja 2026 (07:56)

ROZMOWA / z prof. Marcinem Warchołem,
posłem Prawa i Sprawiedliwości,
byłym ministrem sprawiedliwości

Trybunał Konstytucyjny uznał, że Prezydent nie ma bezwzględnego obowiązku odebrania ślubowania od osób wybranych przez Sejm na sędziów TK. To rozstrzygnięcie uznaje Pan za przełomowe?

– Satysfakcjonujące – zdecydowanie tak. Zaskakujące? Niekoniecznie. To nie jest żadna konstytucyjna rewolucja, tylko konsekwentna kontynuacja wcześniejszej linii orzeczniczej Trybunału. Problem polega na tym, że część środowiska prawniczego dziś wygodnie o tym zapomina albo udaje, że tych wyroków nigdy nie było. Już wcześniej Trybunał wyraźnie podkreślał, że Prezydent, jako strażnik Konstytucji, posiada samodzielność w interpretowaniu
i stosowaniu jej przepisów. Wystarczy przypomnieć postanowienie z 20 maja 2009 roku. Co ciekawe, przewodniczącym składu był wówczas prof. Bohdan Zdziennicki, który dziś prezentuje stanowisko całkowicie przeciwne do tego, jakie wtedy znalazło się w orzeczeniu Trybunału. A przecież tam padły bardzo konkretne stwierdzenia: Prezydent wykonuje swoje obowiązki samodzielnie, nie podlega kontroli Sejmu i odpowiada politycznie wyłącznie przed Narodem. To niezwykle ważne, bo pokazuje, że głowa państwa nie jest notariuszem decyzji większości parlamentarnej, tylko konstytucyjnym organem posiadającym własny zakres odpowiedzialności
i kompetencji. Wtorkowy wyrok jedynie to potwierdził. Trybunał uznał, że Prezydent nie może być automatycznie zmuszony do odebrania ślubowania od osób, których
wybór budzi konstytucyjne wątpliwości.

 

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Rafał Stefaniuk, „Nasz Dziennik”

Nasz Dziennik