Uczestnicy manifestacji przeszli z Placu Zamkowego, Krakowskim Przedmieściem i Alejami Ujazdowskimi, przed siedzibę Sejmu.
Szef Solidarności Piotr Duda zaznaczył, że manifestacja jest m.in. wyrazem wsparcia dla prezydenta Karola Nawrockiego, który złożył do Senatu wniosek o przeprowadzenie referendum ws. unijnej polityki klimatycznej. Jak przypomniał Piotr Duda, było to efektem umowy programowej, którą prezydent Karol Nawrocki zawarł jeszcze jako kandydat na prezydenta z Komisją Krajową NSZZ „Solidarność”.
– To wydarzenie dzisiejsze jest poparte wielką solidarnością z prezydentem Karolem Nawrockim – człowiekiem, który dotrzymuje słowa – powiedział Piotr Duda, podkreślając, że suweren, czyli obywatele mają prawo wypowiedzieć w sprawach, które ich dotyczą.
I dodał: „idziemy po referendum”.
Przewodniczący Solidarności zwrócił uwagę, że w manifestacji wzięło udział bardzo dużo osób.
– Panie Tusk, liczy pan już? [...] Niech pan liczy, a jeżeli nie ma pan czasu liczyć, to niech pan weźmie swoje liczydło, pana Domańskiego [ministra finansów – PAP] i niech liczy, bo wiem, że się na pewno nie doliczy, bo jest nas setki tysięcy – podkreślił Piotr Duda.
Na trasie marszu, przed Pałacem Prezydenckim, ze związkowcami spotkał się szef gabinetu prezydenta Paweł Szefernaker.
– Jestem tutaj dzisiaj w imieniu prezydenta Karola Nawrockiego, żeby powiedzieć państwu: dziękuję, dziękuję, i jeszcze raz dziękuję – powiedział.
Paweł Szefernaker podkreślił, że między innymi dzięki determinacji związkowców z „S” Karol Nawrocki został prezydentem.
– Jesteście spadkobiercami tego wszystkiego, co udało się Solidarności przez te ponad 45 lat. Udało się wiele, doprowadziliście do zmian w Polsce, dzisiaj trzeba doprowadzić do zmiany w Europie i także do zmiany w Polsce. Bez was tego się nie uda – powiedział Paweł Szefernaker.
W manifestacji wzięli udział m.in. politycy opozycji – wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak (Konfederacja), były premier Mateusz Morawiecki (PiS), szef klubu parlamentarnego PiS Mariusz Błaszczak i wiceprezes PiS Przemysław Czarnek.
Przemysław Czarnek podkreślił, że „Polska musi wyjść z ETS-u natychmiast i musi zaprosić do wyjścia z ETS-u inne państwa Unii Europejskiej”.
– Oświadczamy pani Ursuli Von der Leyen, razem z ludźmi Solidarności, tutaj, dzisiaj w Warszawie. My nie akceptujemy waszej religii klimatycznej [...], która niszczy Europę, niszczy Polskę – powiedział Przemysław Czarnek.
– Mamy swój węgiel, mamy swoje złoża, mamy swoje możliwości działania produkcji prądu, który będzie tani i który nie będzie zmuszał ludzi do inwestycji w odnawialne źródła energii – zaznaczył Przemysław Czarnek.
Manifestujący oprócz biało-czerwonych flag trzymali transparenty m.in. z napisem: „Polacy, dość zamętu, przepędzić niemieckich i ruskich agentów”. Wznosili też okrzyki: „precz z Zielonym Ładem”.Rzecznik prasowy Komendanta Stołecznego Policji podkom. Jacek Wiśniewski poinformował PAP, że manifestacja przebiegła spokojnie i nie odnotowano żadnych incydentów.
Oprócz postulatu dotyczącego referendum Solidarność domaga się m.in.: zahamowania zwolnień grupowych, zaprzestania wypowiadania układów zbiorowych pracy, prowadzenia sprawdzonej gospodarki leśnej (w tym zabezpieczenia dostaw dla branży drzewnej), odpowiedzialnej polityki dotyczącej służby zdrowia, kompleksowej reformy edukacji i nauki, wstrzymania „chaotycznych” zmian w oświacie, niezwłocznej i realnej waloryzacji płac w sektorze finansów publicznych, przywrócenia i przyśpieszenia kluczowych inwestycji strategicznych oraz ochrony polskiego rolnictwa przed skutkami umowy UE-Mercosur i UE-Ukraina.
Przedstawiciele Stowarzyszenia Katechetów Świeckich z całej Polski również wzięli udział w manifestacji zorganizowanej przez NZSS „Solidarność” w Warszawie. Do stolicy przyjechali nauczyciele religii, rodzice i osoby zaangażowane w obronę obecności wychowania do wartości, religii i etyki w polskiej szkole.
Uczestnicy manifestacji podkreślali, że ich obecność ma charakter obywatelski i społeczny. To wyraz troski o przyszłość młodego pokolenia oraz sprzeciwu wobec dalszego marginalizowania lekcji religii i pomijania głosu obywateli w debacie o edukacji.
– Nie jesteśmy „od” żadnej partii. Jesteśmy za szkołą, która wychowuje, uczy odpowiedzialności i szacunku wobec drugiego człowieka – mówili przedstawiciele SKŚ.
W imieniu Stowarzyszenia głos podczas manifestacji zabrała Dorota Chmielewska, z zarządu SKŚ, pełnomocnik Obywatelskiej Inicjatywy Ustawodawczej „TAK dla religii i etyki w szkole”. Mówiła m.in. o sytuacji katechetów świeckich, potrzebie wychowania do wartości w polskiej szkole oraz przebiegu prac sejmowych nad projektem popartym przez ponad pół miliona obywateli.
Poinformowała, że katecheci świeccy są stopniowo i po cichu usuwani z systemu oświaty. Podziękowała zebranym za ponad pół miliona podpisów pod obywatelskim projektem ustawy o religii i etyce w szkole, który trafił do Sejmu. Wyraziła przy tym rozczarowanie postawą posłów, którzy podczas komisji opuścili salę bez słowa.
Zakończyła apelem o zachowanie godności, miłości i wierności chrześcijańskim ideałom, po czym poprowadziła wspólną modlitwę.
Więcej zobacz TUTAJ.

