Wojskowy Sąd Garnizonowy uniewinnił Karola S.
od zarzutu przekroczenia uprawnień i narażenia osób
na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia
albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
– W zachowaniu szeregowego sąd nie stwierdza żadnych znamion żadnego czynu zawartego w Kodeksie karnym
– uzasadnił sędzia Radosław Hunek.
Zaznaczył także, że jednym z podstawowych zadań żołnierza jest obrona nienaruszalności granic.
Zwrócił uwagę, że do agresji ze strony osób nielegalnie przekraczających granicę dochodziło wówczas często,
a miesiąc później od tego zdarzenia – w tym samym miejscu – zginął żołnierz ugodzony nożem.
Prokuratura Okręgowa w Warszawie ustaliła,
że w marcu 2024 r. na granicy z Białorusią w okolicach Dubicz Cerkiewnych (woj. podlaskie) Karol S. oddał
12 strzałów z broni służbowej wzdłuż drogi granicznej
w kierunku grupy osób złożonej z 10 migrantów,
2 funkcjonariuszy Straży Granicznej i 2 żołnierzy.
Oskarżony pełnił wówczas służbę w 1. Warszawskiej Brygadzie Pancernej (Batalion Zmechanizowany w Białej Podlaskiej). W trakcie śledztwa i podczas procesu w sądzie nie przyznał się do zarzutów. Wyjaśniał, że do migrantów krzyknął: „Wojsko Polskie, stój!”, następnie: „Wojsko Polskie, stój, bo strzelam!”, po czym oddał strzały – w jego ocenie – w kierunku bezpiecznym, tj. pod lekkim kątem
w powietrze, aby zaalarmować sąsiednie posterunki. Wskazał, że były to strzały alarmowe i ostrzegawcze.

