Polityk wskazywany przez Prawo i Sprawiedliwość jako kandydat na przyszłego premiera odniósł się w ten sposób do przygotowanego przez rząd projektu ustawy o zabezpieczeniu socjalnym osób wykonujących zawód artystyczny.
– Kompletne zmiany w kulturze. Zero promowania dziadostwa w teatrach, dziadostwa w kinach, dziadostwa w telewizji, antypolskiego i antyrodzinnego. W Polsce jest przestrzeń dla wszystkich – mogą sobie rysować zadki wypięte, mogą sobie wystawiać najdurniejsze sztuki i śpiewać najgłupsze piosenki, ale za swoje – powiedział prof. Przemysław Czarnek.
Polityk PiS podkreślił, że opowiada się za wolnością słowa i wolnością twórczości artystycznej, jednak – jego zdaniem – państwo powinno finansować wyłącznie kulturę służącą „przetrwaniu państwa i przekazaniu wartości następnym pokoleniom”. Jak mówił, podobne zasady powinny obowiązywać także w mediach publicznych, szkołach i na uczelniach.
W ocenie prof. Przemysława Czarnka obecny kryzys demograficzny jest efektem wieloletniej „walki z rodziną, małżeństwem i chrześcijaństwem” prowadzonej – jak twierdził – przez część środowisk artystycznych, filmowych i medialnych. Zarzucił im promowanie egoizmu oraz odchodzenie od tradycyjnych wartości.
Przemysław Czarnek (PiS) zażądał również w niedzielę dymisji rządu Donalda Tuska. Powodem były słowa wiceministra nauki Karola Szeptyckiego, który w wywiadzie radiowym określił członków UPA jako „trochę takich ukraińskich żołnierzy niezłomnych”.
– Natychmiast do dymisji i to nie ten wiceminister, tylko cały rząd z Tuskiem na czele, bo to jest zdrada narodowa – powiedział prof. Przemysław Czarnek w Nowym Targu.
Profesor Przemysław Czarnek, wskazywany przez Prawo i Sprawiedliwość jako kandydat na przyszłego premiera, ocenił, że obecność Szeptyckiego w rządzie jest „potężnym skandalem”. Zarzucił mu, że „mówi o ludobójcach na Wołyniu, że byli to coś jakby polscy żołnierze niezłomni” i stwierdził, że „taki człowiek nie powinien być w polskim rządzie”.
Profesor Przemysław Czarnek w swoim wystąpieniu zapowiedział również zwiększenie nakładów na naukę do 3 proc. PKB w ciągu kilku lat. Jak ocenił, obecny poziom finansowania jest najniższy w relacji do produktu krajowego brutto, a wyższe wydatki mają umożliwić rozwój badań naukowych i kształcenia na uczelniach, w tym w Akademii Nauk Stosowanych w Nowym Targu.
Polityk PiS odniósł się także do utworzonych za jego kadencji kierunków lekarskich na uczelniach zawodowych. Przekonywał, że mimo wcześniejszej krytyki ze strony przeciwników politycznych i części mediów obecny rząd przywraca im uprawnienia do kształcenia lekarzy, co – jak stwierdził – potwierdza słuszność wcześniejszych decyzji.
Zdaniem prof. Przemysława Czarnka, Polska zmaga się z poważnym niedoborem lekarzy, który szacował na 25–40 tys. osób. Argumentował, że rozwiązaniem problemu jest uruchamianie kolejnych kierunków lekarskich poza największymi ośrodkami akademickimi. Wskazywał, że uczelnie w takich miastach jak Nowy Targ, Kalisz, Płock, Elbląg czy Lublin zainwestowały w nowoczesną infrastrukturę dydaktyczną i mogą skutecznie kształcić przyszłych medyków.
Według byłego ministra edukacji rozwój kierunków medycznych w mniejszych ośrodkach ma zwiększyć dostęp do studiów dla młodych ludzi i w dłuższej perspektywie ograniczyć braki kadrowe w ochronie zdrowia. Odpowiedzialnością za obecną sytuację w służbie zdrowia obarczył rząd Donalda Tuska i kierownictwo Ministerstwa Zdrowia.
Profesor Przemysław Czarnek skrytykował także Rzecznik Praw Dziecka Monikę Horną-Cieślak w związku z interwencją dotyczącą zakończenia akcji darmowych lodów dla uczniów z czerwonym paskiem na świadectwie w jednej z lodziarni w Pszczynie. Ocenił, że działania rzecznik są przejawem „absurdu” i sprzeciwił się używaniu określenia „osoby uczniowskie”.
– Chcemy wykrzyczeć tej pani, która nazywa nasze dzieci „osobami uczniowskimi”, że są uczniowie i uczennice, chłopcy i dziewczęta, mężczyzna i kobieta. Jakim prawem odbiera pani mojej córce płeć? – powiedział polityk PiS. Dodał, że większość Polaków oczekuje „normalności” w edukacji oraz w kwestiach związanych z tożsamością i tradycją.
Profesor Przemysław Czarnek ocenił ponadto, że Narodowy Fundusz Zdrowia nie reguluje należności wobec szpitali za wykonane świadczenia medyczne, co – według niego – prowadzi do pogłębiania kryzysu w służbie zdrowia. Zarzucił rządowi odpowiedzialność za zadłużanie placówek medycznych i pogarszanie dostępności leczenia.
W dalszej części wystąpienia polityk PiS krytykował politykę migracyjną i klimatyczną Unii Europejskiej oraz działania rządu w zakresie bezpieczeństwa państwa. Przekonywał o konieczności wzmacniania suwerenności Polski, rozwoju krajowej gospodarki i uniezależnienia się od rosyjskich surowców energetycznych.

