Metropolita katowicki podkreślił, że głos uczestników manifestacji dotyczy nie tylko konkretnych zmian w edukacji, ale także miejsca rodziny w procesie wychowawczym. Zwrócił uwagę, że wszystkie instytucje publiczne powinny służyć rodzinie i wspierać ją w realizacji jej zadań wychowawczych. Zaznaczył, że protest jest nie tylko wyrazem sprzeciwu wobec konkretnych rozwiązań edukacyjnych, ale także przypomnieniem o zasadzie pomocniczości. – To przede wszystkim głos o to, żeby podmiotem jakichkolwiek strategii edukacyjnych byli rodzice, bo oni mają pierwszy obowiązek i pierwsze prawo decydowania o sposobie wychowania i nauczania dzieci – powiedział.
Ksiądz abp Przybylski podkreślił również rolę nauczycieli, którzy na co dzień realizują proces edukacyjny i mierzą się ze skutkami kolejnych reform. Jak zaznaczył, warto wsłuchiwać się zarówno w głos rodziców, jak i pedagogów. Wskazał, że właśnie w rodzinie koncentrują się najważniejsze wyzwania związane z wychowaniem, przekazywaniem wiary czy troską o bezpieczeństwo dzieci. – Najważniejsza inicjacja wiary dokonuje się w rodzinie. Kiedy mówimy o powołaniach, one także rodzą się w rodzinie – stwierdził.

