logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: Wistula/CC3.0./Wikimedia/ -

Spór o zabytki w Sandomierzu

Środa, 29 maja 2013 (18:22)

Burmistrz Sandomierza chce odebrać  Bramę Opatowską i Podziemną Trasę Turystyczną miejscowemu Polskiemu Towarzystwu Turystyczno-Krajoznawczemu, które zapowiada, że dobrowolnie ich nie odda.

PTTK administruje Bramą Opatowską od 1927 r., a Podziemną Trasą Turystyczną od 1977 r. i nadal jest zainteresowane sprawowaniem pieczy nad tymi zabytkami.

Tymczasem burmistrz Sandomierza Jerzy Borowski w rozmowie z portalem NaszDziennik.pl podkreśla, że dokumenty jednoznacznie wskazują, że obiekty te są własnością miasta.

Umowa zawarta przez władze Sandomierza z PTTK, dotycząca dzierżawy tych obiektów, wygasła  31 grudnia 2012 r., a magistrat nie jest zainteresowany dalszym jej przedłużaniem. W związku z tym tylko samorząd, jako jedyny właściciel zabytków, ma prawo do ich użytkowania i obsługi ruchu turystycznego w obrębie tych obiektów.

– Rozmowy z PTTK są prowadzone od początku br. – Wielokrotnie uprzedzałem czy przypominałem PTTK, że umowa wygasa – mówi burmistrz Borowski.

– Proponowałem, żeby dotychczasowi dzierżawcy zapłacili czynsz, co pozwoliłoby do końca roku przedłużyć umowę. Najpierw oferowali miastu pół miliona złotych za dwa obiekty, ale potem się z tej sumy wycofali, schodząc do 280 tys. zł – mówi burmistrz.

W tej sytuacji wystosował pisma nakazujące natychmiastowe opuszczenie Bramy i Trasy przez PTTK. Monity okazały się jednak bezskuteczne.

PTTK przekonuje, że jest jedynym administratorem tych zabytków i nie zamierza ich opuszczać. Marzena Martyńska z sandomierskiego PTTK uważa, że niezgodna z prawem była próba odebrania siłą kluczy do obiektów przez służby burmistrza.

– Ochroniarze z pełnomocnikiem burmistrza próbowali opanować obiekty. Usiłowali nawet przeciąć zamek w zabytkowej kracie – mówi Martyńska.

Zarzuty te odpiera burmistrz Borowski.

– Z tego co mi wiadomo, to przedstawiciele PTTK piłowali kłódkę – ripostuje Borowski.

Zgodnie z zarządzeniem burmistrza te jedne z najważniejszych obiektów turystycznych Sandomierza przeszły pod pieczę Sandomierskiego Centrum Kultury. Władze miasta chcą mieć także bezpośredni wgląd w funkcjonowanie obiektów zarządzanych dotychczas przez PTTK.

– Jako władze miasta chcemy też wiedzieć, jakie są rzeczywiste dochody z użytkowania Bramy Opatowskiej i Podziemnej Trasy Turystycznej – mówi burmistrz Borowski.           

W tej chwili zabytkowych obiektów, Bramy Opatowskiej i Podziemnej Trasy Turystycznej w Sandomierzu, strzegą zarówno przedstawiciele dotychczasowego zarządcy – PTTK, jak i służby burmistrza Sandomierza.

– Jest ochrona, bo są to obiekty miejskie, i czy się to komuś podoba, czy nie, nie możemy ich zostawić na pastwę losu. Obiekty te dotychczas nie były profesjonalnie chronione, nie były też ubezpieczone, a ich użytkowanie było nastawione wyłącznie na komercję – dodaje burmistrz Sandomierza.

To jednak nie koniec dublowania służ nadzorujących, ponieważ każda ze stron oferuje turystom także własnych przewodników.

Obecnie sytuacja dotycząca sandomierskich zabytków jest patowa, a żadna ze stron nie chce ustąpić. Wszystko zatem wskazuje, że bez rozstrzygnięcia sądowego się nie obejdzie. To powinno nastąpić już w przyszłym tygodniu. Najbardziej ze sporu na linii władze Sandomierza – PTTK są zadowoleni turyści, którzy za zwiedzanie Bramy Opatowskiej i Podziemnej Trasy Turystycznej w Sandomierzu na razie nie muszą płacić, bo obiekty są otwarte.

Mariusz Kamieniecki

NaszDziennik.pl