Sąd w Zamościu skazał jedną z uczestniczek protestu przeciwko niekontrolowanemu napływowi migrantów za „nawoływanie do nienawiści”. Jakie są szczegóły tej bulwersującej sprawy?
– Sąd Rejonowy w Zamościu nieprawomocnie skazał panią Oliwię na karę grzywny w wysokości 300 stawek dziennych po 10 zł, czyli łącznie 3 tys. zł, uznając ją za winną nawoływania do nienawiści na tle rasowym, narodowościowym i wyznaniowym (art. 256 § 1 KK). Orzekł także podanie wyroku do publicznej wiadomości. Postępowanie wszczęto po emocjonalnym wystąpieniu młodej matki i studentki podczas legalnego zgromadzenia przeciwko niekontrolowanej migracji. Prokuratura domagała się kary 10 miesięcy ograniczenia wolności. Warto przypomnieć kontekst: na kilka tygodni przed manifestacją w Zamościu migrant z Wenezueli brutalnie zgwałcił i zamordował 24-letnią Klaudię w rodzinnych okolicach pani Oliwii. To właśnie ta zbrodnia była tłem jej wystąpienia.
Prokuratura Rejonowa w Hrubieszowie działała niezwykle szybko w tej sprawie…
– Rzeczywiście, tempo było uderzające. Zgromadzenie, na którym wystąpiła pani Oliwia, odbyło się w sobotę, a już w poniedziałek prokuratura wszczęła postępowanie. Dla porównania: gdy sąd pierwszej instancji kończył proces pani Oliwii, proces mężczyzny oskarżonego o brutalny gwałt i zabójstwo, o którym z lękiem mówiła w swoim przemówieniu, dopiero się rozpoczynał. Tak sprawne uruchomienie aparatu ścigania wobec wypowiedzi na legalnym zgromadzeniu każe pytać o proporcjonalność działań i o rzeczywisty cel postępowania.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

